Co roku w Boguszowie – Gorcach odbywa się legendarny stukilometrowiec w formule 100% górskiej. Pojechałem tam nie po raz pierwszy, więc wiedziałem na co liczyć. Wielu niedowiarków, abderytów wkrótce miało się przekonać, że jednak Sudety to też góry. Ciekawie ogląda się to z perspektywy kogoś kto już wcześniej tutaj był uczestnikiem, kogoś kto sam popełniał dokładnie te same błędy.
Pogoda dopisała, trasa niezmienna od kilku lat i dobrze mi znana, znajome twarze na trasie. Cały bieg bez ciśnienia i na bardzo luźnym podejściu. Postanowienie pierwszego półrocza bieżącego roku? – zrealizowane. 🙂
Zdroje (niem. Finkenwalde) – część miasta i osiedle administracyjne Szczecina. Położone na Prawobrzeżu, przy drodze krajowej nr 10. Zdroje graniczą z osiedlami: Dąbie na północy, Słoneczne i Bukowe-Klęskowo na wschodzie, Podjuchy na południowym zachodzie i poprzez rzekę Regalicę z Międzyodrzem. Południową granicę z gminą Stare Czarnowo wyznacza autostrada A6.
Dawniej, ok. XIX w, osada składała się z dawnej wsi oraz trzech małych osiedli tj. Boleszyce (Katerinhof bei Finkenwalde), Barnucin (Augusthof) oraz Straussensruh.
Alternatywnie zamiast Klęskowa jako granice można wymienić osiedla Boleszyce, Barnucin, Cieśnik i Starków oraz Widok (jako część Podjuch). Obecnie osiedla Boleszyce, Barnucin, Cieśnik należą administracyjnie do Zdrojów, a wzmiankowany Starków do Klęskowa.
Wieś Finkenwalde powstała w 1750 roku. W trakcie budowy linii kolejowej z roku 1879 powstał tu pierwszy dworzec kolejowy u zbiegu ulic Leszczynowej (Bahnhofstrasse) i Hangarowej (Flughafenstrasse). W 1932 roku wybudowano nowy (drugi) dworzec, który przetrwał wojnę, ale później został rozebrany.
W latach 1935 – 1937 ks. dr Dietrich Bonhoeffer poprowadził tu kursy teologiczne dla wikariuszy Kościoła Wyznającego (Bekennende Kirche). Kres działalności położyła akcja Gestapo w 1937 roku. Sam Bonhoffer został później stracony w obozie Flossenbürg w 1945 roku, natomiast w marcu 1945 r. osiedle znacznie zniszczono…
W 1821 roku Zdroje odwiedził Fryderyk Wilhelm, późniejszy król pruski Fryderyk Wilhelm IV. Na pamiątkę tej wizyty zasadził dwa zwany później książęcym (Prinzen Eiche).
Dąb Książęcy, Prinzen Eiche
Drzewo to zasadzone było w okolicy jeziora Szmaragdowego, na wzgórzu Pfahlberg. Zachowało się do naszych czasów.
Również na XIX wiek przypada rozwój turystyki w Zdrojach. Powstają wtedy min. zajazdy i kawiarnie Cafe Radler, deutsches haus, Hubners Banhofwirtschaft. Prócz nich wszelakie zakłady przemysłowe: fabryka organów Gruneberg oraz cementownia Stern. Powstają fabryka papy, pieców oraz liczne szklarnie kwiatowe.
Pod koniec XIX w Albert Toepffer na terenie Puszczy Bukowej, obejmującej swoim zasięgiem zdroje, zbudował park krajobrazowy a w nim grotę, pawilon widokowy Cap Delbruck, a także wieże widokową na Skórczej Górze. Przy dzisiejszej ulicy Batalionów Chłopskich, usytuowany był dom wypoczynkowy Erholungspensionat Karbe.
Pensjonat przy dzisiejszej ul Batalionów Chłopskich 9, Erholungspensionat Karbe
Nieopodal, nad rzeką Ceglinką, znajdował się Klub Wioślarski Zdroje (Ruder Club Finkenwalde).
Nad Cegielinką, Klub Wioślarski Zdroje, Ruder Club Finkenwalde
Pomnik ofiar wojny Prusko – Francuskiej 1870-1871 r.
W pierwszych latach XX wieku postawiono pomnik upamiętniający wojnę prusko – francuską. Zlokalizowany był przy ulicy Batalionów Chłopskich. Był to usypany kopiec z betonowym cokołem a na jego szczycie podobizna cesarza Wilhelma I oraz korona królewska. Nieopodal pomnika posadzono dąb.
Pomnik przy Lange Strasse
Monument rozebrano w latach 50 – tych XX wieku. Ustawiono w tym miejscu pas ruchu. Zachował się dąb, zwany Dębem Wisielców.
W trawcie drugie wojny światowej dzielnica była świadkiem dwóch nalotów bombowych. Ten z roku 1940 nie wyrządził większych szkód natomiast kolejny, z 1944 roku, częściowo naruszył największy zakład Zdrojów, fabrykę cementu Stern oraz wiele innych min. domostw. Zniszczeniom uległo około 60% zabudowania dzielnicy. Wiele budynków mieszkalnych podpalono już po wojnie…
Po wojnie dzielnica przejściowo nosiła nazwę Czanowo a liczba ludności Polskiej była mniejsza niż 10 osób! . Pomimo ogromnych zniszczeń remontowano stare kamienice i po woli osiedlano tutaj ludność. Przez kilkadziesiąt lat ograniczano się tutaj do odbudowy części domów.
Fabryka cementu Stern
Pod koniec XIX w poszukiwano niezwykle cennego na tamte czasy surowca – węgla, natrafiono wtedy na złoża min. gliny. Eksploatacja ta prowadzona była pod szyldem firmy Portland Zement Fabrik Stern przy dzisiejszej ulicy Batalionów Chłopskich 120. Natrafiono tutaj również na złoża kredy i postanowiono to wykorzystać. Na obrzeżach kopalni znajdowała się cementownia.
Siedziba placówki znajdowała się również na terenie Stanów Zjednoczonych, w stanie Nowy Jork. Do najbardziej znanych wyrobów marki Zement Stern należały głównie cienkościenne rury betonowe. Marka prosperowała doskonale i rozwijała się w zawrotnym tempie.
Około roku 1900 teren fabryki zajmował szereg budynków. Biuro, cementownia, cegielnia, suszarnia oraz wiele innych mniejszych budowli.
Początkowo wydobycie miało miejsce w Zdrojach, przy granicy z Podjuchami, w kopalni należącej do Stern tj. Friedensburg. Na miejscu istniała kolej transportowa, która była mobilna. Szybko można było ją przenieść na aktualne miejsce wydobycia. Urobek pozostawał na Batalionów Chłopskich i wędrował do kruszarki. Tam też mieszano kredę z gliną. Już wtedy kopalnie tworzył głęboki krater
Początek XX wieku to również czas przemian fabryki. Wybudowano zakład ciepłowniczy, który dostarczał gaz do większości domostw dzielnicy. Uruchamiano systematycznie 15 pieców cementowych oraz kilka obrotowych. Dobudowano główny budynek z jasnej cegły. Długi budynek na tyłach fabryki mieścił zespół pieców szybowych.
W międzyczasie okazało się, że zapotrzebowanie na surowiec jest tak duże, iż kopalnia w Zdrojach nie wystarcza na zaspokojenie produkcji. Postanowiono oszczędzić złoże kosztem nowej kopalni na wyspie Rugia. Klein Stubben stała się własnością Stern. Do floty firmy dołączyły barki oraz holowniki, niezbędne do transportu surowca. Kopalnia w Zdrojach natomiast była eksploatowana głównie zimą kiedy rzeki skute były lodem a transport wydawał sie niemożliwy lub po prostu nieopłacalny.
Widok na kopalnie fabryki cementu Stern, Zdroje
W trakcie działań wojennych fabryka nie ucierpiała, natomiast całe niemal wyposażenie zostało zdemontowane oraz wywiezione przez wojska sowieckie. Część budynków administracyjnych wyburzono a sam budynek przy Batalionów Chłopskich przebudowano na lokale mieszkalne.
W następnych latach mieściła się tutaj kolejno szwalnia, fabryka elementów do fiata 126p, zakład chemii gospodarczej. Jednak konkurencja w gospodarce wolnorynkowej bywa bezlitosna.
RodzinaGrünberg, organomistrzowie ze Szczecina
Około 1905 roku z Magdeburga do Szczecina przybył z okolic Magdeburga organomistrz Barnim Grünberg oraz jego syn Johan Friedrich Grünberg, którzy założyli fabrykę organów na terenie dzisiejszych Zdrojów. Oboje wyemigrowali wkrótce a ich fach kontynuowali kolejno syn oraz wnuki.
W 1870 roku firma Barnima Grünberga przebudowała organy w kościele św Jakuba. W kościele w Lipawie, kilka lat później, wykonali oni największe na tamte czasy organy na świecie. Za czasów hegemoni firmy powstały organy do większości kościołów pomorza, Szczecina a także kilku szkół i fundacji lokalnych. Kierownictwo w firmie przejął Felix Grünberg. W 1905 roku właściciel złożył pismo w sprawie planowanej budowy fabryki organów przy ulicy Batalionów Chłopskich 61.
Widok na fabrykę organów w Zdrojach, Batalionów Chłopskich
Po I Wojnnie Światowej popyt na organy drastycznie spadł. Właściciel fabryki zmuszony był wydzierżawić lokal, maszynownie. Ze względu na dużą ilość urządzeń stolarskich powstała tutaj fabryka mebli (Fabryka Sarana).
Zakład został uszkodzony w trakcie II Wojny Światowej. Z powierzchni ziemi zmieciono suszarnie oraz główny gmach fabryki. Po wojnie większość budynków rozebrano a materiał przeznaczono na odbudowę starego miasta. Zachował sie budynek mieszkalny Grunbergów z ulicy Batalionów Chłopskich 61.
Plany komunikacji miasta, zakładające budowe Szybkiego Tramwaju Szczecińskiego, pokrzyżowało umiejscowienie budynek. Po wielu perturbacjach budynek przesunięto w głąb działki.
Klęskowo (hist. Clescow, niem. Hökendorf) dzisiaj nieodzwonie kojarzone z dzielnicą Szczecina – Bukowe – Klęskwo, niegdyś mała, malownicza wieś na skraju Puszczy Bukowej. Miała charakter rolniczy przez dłuższy okres czasu. Znajdowały się tutaj dwory zacnych rodzin, restauracje oraz wiele innych zabytków. Niektóre z nich przetrwały do dzisiaj.
Osiedle Bukowe – Klęskowo oznaczone na mapie terytorialnej Szczecina
Jest wiele oznak wskazujących na wczesne osadnictwo tego miejsca. Datując na okres neolitu liczne znalezisko ceramiki wstęgowej oraz brązu. Moneta cesarza Marka Aureliusza Moksencjusza wskazuje natomiast na wpływy rzymskie. Następnie Barnim I poświadczył na piśmie przynależnośc wsi Clenskow do opactwa Cystersów z Kołbacza około roku 1240. Następnie areał ten należał do rodziny magnackiej Staffeld, następnie ponownie został odsprzedany bractwu.
Najstarszy zabytek
Najdawniejszą budowlą Hökendorf jest kościól pw św. Stanisława Biskupa. Zbudowany na planie prostokąta już w XIV w. Niezależny ponownie od synodu w Kołbaczu. Z czasem dobudowano tutaj drewnianą wieże. Później przyłączono parafię do Płoni, około XVII w. Aż do końca II WŚ w kościele sprawowano obrządek protestancki. Po 1945 roku natomiast to parafia Rzymskokatolicka.
Kościół pw Św. Męczennika Stanisłąwa, widok z drogi
Kościół pw Św. Męczennika Stanisłąwa, widok z drogi
Kościół pw Św. Męczennika Stanisłąwa, widok od strony plebani
Kościół pw Św. Męczennika Stanisłąwa, widok z oddali
Niestety w trakcie działąń wojennych budowla ucierpiałą. Doszczętnie spłonęła wieżą, natomiast z pierwotnego wyposażenia kościoła nie zachowało się nic. Dekret o odbudowie kościoła podpisano pod koniec lat siedemdziesiątych. Tym sposobem w 1982 roku poświęcono parafie pw św Stanisława Biskupa Męczennika.
Sukcesywnie z budową kolejnych miejsc sakralnych narastała liczba cmentarzy. Pozostałości kilku z nich możemy zaobserwować do dnia dzisiejszego.
Dawne nekropolie
Na terenie wsi funkcjonowały cztery, większe miejsca pochówku. Najstarszy z nich to najprawdopodobniej cmentarz przykościelny. Wybudowany wraz z kościołem, zdewastowany w czasie działąń wojennych. Ostatnie miejscas pochówku datuje się na lata dwudzieste – trzydzieste zeszłego stulecia. Jest to miejsce spoczynku znaczących niegdyś dla wsi rodzin Dohrn oraz Zietelmann.
Po zamknięciu cmentarza przykościelnego oraz prawdopodobnie ze względu na brak miejsc na cmentarzu przy ul. Smutnej założono ok. lat 20-stych XX w. nowe miejsce pochówku dla mieszkańców wsi w południowej części dzisiejszej ul. Rydla. Ostatni pochówek datuje się na rok 1940.
Murki w okolicy ul. Kostki Napierskiego, wykonano z fragmentów nagrobków z tego właśnie cmentarza
Kolejny z nich to cmentarz przy ulicy Smutnej. Jedyne pozostałości po nim to międzyinnymi brzozowy szpaler, niegdyś główna aleja cmentarza. Wandale równiez nie oszczędzali tego miejsca. Mimo starań szczecińskich społeczników nie udało sie go zagospodarować jako korty tenisowe, jak wcześniej planowano. Było to pokierowane obawą przed kolejnymi atakami wandali w tym miejscu, inwestor zrezygnował z dalszego rozwoju.
Najmłodsza oraz najmniejsza nekropolia to przyszpitalna (dzisiaj) Mączna 16, a więc wszystkim dobrze znany Szpital na Mącznej. Kamienne nagrobki są już tutaj niewidoczne a samo wyniesienie niegdyś cmentarza zlewa się niemal z Parkiem Leśnym Klęskowo.
Ulica Mączna 16 dzisiaj, teren starego cmentarza mocno scalił się z otoczeniem Parku Leśnego Klęskowo
Państwo Dowlaszowie, domy dziecka oraz szpital przy Muhlestrasse
Szpital przy ul. Muhlestrasse, dzisiaj Mącznej, powstał pod koniec lat dwudziestych ubiegłego wieku, był niewielkim domem opieki. Początkowo mógł on przyjąć nie więcej niż trzydziesci osób. Liczba ta później systematycznie wzrastałą. Kilkanascie lat później szpital przyjął nazwę Krankenhaus Zion (następnie Buchheide Krankenhaus).
Buchheide Krankenhaus
W szpitalu nie było pralni ani kuchni, więc obowiązki te pełniono nieopodal w Domu Dziecka Weroniki i Grzegorza Dowlaszów. Był to pierwszy rodzinny dom dziecka w Polsce, utworzony w roku 1958 w Szczecinie przez małżeństwo nauczycieli, Weronikę i Grzegorza Dowlaszów, działający do roku 2013, chwilowo prowadzony przez członka rodziny Marzene Stybel. Dom ten wychował blisko setke dzieci, które z wielu powodów nie mogły przebywać pod opieką swoich najbliższych.
Ta placówka wychowawcza, dom opieki jednak nie był wyjątkiem. Nieopodal znajdowały się jeszcze trzy domy dziecka zarządzane przez diakoniski. Były to Bethlehem, Nazareth oraz Zum Guter Hirte. Mogły one przyjąć ponad dwustu wychowanków w tym samym czasie. Niestety wojna zniszczyła dwa z nich, ocalał Nazareth, dzisiaj budynek przy ulicy Mącznej 2.
Guter Hirte Kinderheim, jadalniaGuter Hirte Kinderheim, widok z oddali
Niesposób ominąć też dwa bardzo znaczące dla tego miejsca dwa dwory rodzinne. Zietelmanns Hof oraz Dohrns Hof znajdujące się w Klęskowie.
Zietelmans oraz Dohrns
Przy dzisiejszej ulicy Chłopskiej 50, niegdyś Gartenstrasse, tereny należące do kościoła zakupił pewien radca wojenny ze Szczecina i postanowił założyć tam ogród na podobie dendrologicznego. Włączył tam międzyinnymi sławetne dęby Krzywoustego (Zietelmanns Eichen). Pod koniec XVIII w posiadłość ta przeszła w posiadanie patrycjuszy z rodziny Zietelmann.
Zietelmans Hof około roku 1925
Dwór ten pełnił rolę letniej rezydencji oraz był nieskomplikowanym budynkiem z muru pruskiego. Do posiadłości należały również dwa sąsiednie wzgóza oraz wykreowany przez Karla Zietelmanna ogród w Klęskowie, zlecony królewskiemu ogrodnikowi, twórcy ogrodów z Poczdamu (Peter Joseph Lenne).
Budynek nie uległ zniszczeniom w trakcie wojny. Po tym okresie zamieszkał tutaj polski osiedleniec, który dbał o dwór, lecz finalnie po zawaleniu się dachu w latach sześdziesiątych dom popadł w ruinę oraz został całkowicie rozebrany. W miejscu folwarku powstał całkowicie nowy budynek mieszkalny.
W ostatnich latach XVIII w, przy dzisiejszej ulicy Pszennej, przemysłowiec Heinrich Dohrn przybył do Klęskowa i zakupił teren, nieopodal wcześniej wspomnianego cmentarza przykościelnego. Wybudował on tam folwark, letnią rezydencję, miejsce spotkań elity kulturalnej Szczecina. Ludwik Dohrn dołączył do folwarku park, częściowo otwarty dla publiki. W czasie II WŚ dwór uległ zniszczeniu, zachowały się jedynie ruiny folwarku, część schodów.
Heinrich Dohrn, okolice Parku Leśnego Klęskowo
Leśniczóka Klęskowo
Powstała w 1807 roku i przetrwała do dzisiaj. Niewielka budowla z czerwonej cegły, usytuowana na szczycie niewysokiego wzgórza. Miejsce wielu wycieczek pieszych, kiedyś i teraz. Stąd drogi prowadzą do newralgicznych punktów Puszczy Bukowej min. Głazu Serce.
Pomnik przyrody, Głaz Serce (Młyński) znajduje się w północno-środkowej części Szczecińskiego Parku Krajobrazowego Puszcza Bukowa. Leży na terenie gminy Stare Czarnowo, w powiecie gryfińskim. Zalega po zachodniej stronie Królewskiej Ścieżki, czyli czarnego Szlaku górskiego na Bukowiec. Położony jest ok. 500 m na północ od przełęczy Siodło Zielawy.
Głaz Serce, zwany jest również Młyńskim Kamieniem lub Młyńskim Kołem. Wszystkie te nazwy nawiązują do kształtu tego eratyka. Jest to bowiem płaski blok granitu,który przypomina obie te rzeczy. Został on wpisany do rejestru pomników przyrody Uchwałą Rady Gminy Stare Czarnowo z 25.10.2004. Tak jak wiele głazów narzutowych w Puszczy Bukowej i ten ma imponujące rozmiary. Jego obwód mierzy 14,5 m i ma 1,5 m wysokości. Szerokość mierzona w kierunku wschód-zachód to 4,5 m, zaś długość w kierunku północ-południe 4,2 m.
Głaz Serce, Młyński w Puszczy Bukowej
Placówki edukacyjne
Pierwsze szkoły w Klęskowie działąły już w XVIII w. Przy ulicy Chłopskiej 11 służyła aż do wybudowania nowej placówki w latach dwudziestych XX w, przy ulicy Chłopskiej 76.
Kolejna szkoła mieściła się przy ulicy Dąbskiej 105. Budynek został rozebrany po wojnie, wczęsniej mieściła sie tu lecznica dla rannych. Lekcje odbywały sie tutaj aż do ewakuacji czyli do 21 lutego 1945. Na miejscu owej placówki powstała nowa w 1960 roku. Przyjęła imię patrona Bolesława Krzywoustego.
Szkołą przy ulicy Dąbskiej 105, Klęskowo
W związku z agrarnym, sielskim, wiejskim charakterem otoczenia, przez wiele lat kształtował sie tutaj ruch turystyczny a wraz z nim pasywny wypoczynek oraz zaplecze gastronomiczne.
Miejsca pasywnego wypoczynku, gastronomia Hökendorf
Najstarszą gościną była prowadzona przez Alberta Schumachera przy ulicu Chłopskiej 59. W budynku znajdowała się restauracja z wyjściem na ogród. Budynek rozebrano, kolidował z budową osiedla Bukowego. Obecnie znajduje sie tutaj parking.
Restauracja Alberta Schumachera, Langestrasse 59, widok z okolic wiaduktu autostrady
Prowadzona przez Carla Deu, równiez znana restauracja, Zum Banhof, później przejęta przez Karla Fritscha nazwana od jego nazwiska, cieszyła się dużym powodzeniem. Po wojnie było to miejsce użyczane do nauki religii. Obiekt został rozebrany na potrzeby budowy osiedla Słonecznego.
Na zdjęciu pomnik poległym żołnierzom, istniał jeszcze w latach siedemdziesiątych. W tle restauracja Zum Banhof
Restauracja oraz ciesząca się sławą kawiarnia Waldfrieden działała przy dzisiejszej ulicy Mącznej 29. W czasie wojny służyła jako pomieszczenie biurowe a dzisiaj to budynek mieszkalny.
Restauracka Knusperhauschen mieściła sie przy Muhlenstrasse 5. Budynek przez wiele lat miał różnorodne przeznaczenie. Opróćz wspomnianej wcześniej restauracji oraz kawiarni znajdowały się tutaj hodowla norek, magazyn zboża a nawet sklep specjalistyczny.
Widok na Muhlestrasse 3-5, restauracja Knusperhauschen
Niby któryś raz z kolei, ale znowu jakoś inaczej. Praz (chyba) trzeci odbyłem krótką podróż do Gryfina nieopodal miejsca mojego zamieszkania. Nie przeszkodziło mi to jednak niemalże się spóźnić…
Wietrznie, chwilowo deszczowo, ale zawsze z uporem i przed siebie. Lubie wracać do tych miejsc tam gdzie byłem już. Magia tego miejsca przyciąga. Zarówno po jednej jak i drugiej stronie mostu.
Z racji zaplanowanego biego ulicznego w aglomeracji haskiej wybraliśmy sie tam z jednodniowym wyprzedzeniem. W końcu Haga to nie tylko Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości ale wiele innych atrakcji. W oczekiwaniu na transport lotniskowy wyczekiwaliśmy zmiany pogody za oknami…
Na dwa kroki od Schiphol
Największe lotnisko w Holandii, znajdujące się w odległości zaledwie kilkunastu kilometrów od centrum Amsterdamu, przyjmuję w swoja gościne blisko 50.000.000 pasażerów rocznie, ustępując tylko trzem innym europejskim gigantom. Lwia część lotów to podróże interkontynentalne. To nie o Nas 😉 Wybieramy lot z Berlina i zostajemy na miejscu.
W holu lotniskowym miłe zaskoczenie, bardzo dobrze widoczne i odpowiednio zlokalizowane przejścia podziemne na stacje kolejową. Czas podróży z portu lotniczego do Hagi to niej niż 30 minut. Cena biletu równiez nie zaskoczyła – 10 euro bez ulgi, jeden z tańszych w europie zachodniej, do tego intercity.
W większości haskich hoteli nie było już miejsca. Obłożenie było spowodowane nacieraniem prawie 41.000 biegaczy. Nie zapominajmy, że Haga to również miasto spotkań biznesowych. Padło na NH Den Haag. Jeszcze tego samego wieczoru luźna przechadzka po centrum miasta i lekki trening.
Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości czyli główny organ sądowy ONZ.
Niegdyś centrum życia politycznego oraz miejsce obrad możnowładców. Dzisiaj natomiast to dzeidziniec wewnętrzyny kompleksu historycznego centrum Hagi udostępniony turystom do zwiedzania, spacerowania. Ciekawostką jest, iż Torentje czyli wieża na planie ośmioboku, która równiez jest biurem obecnego premiera Holandi, często nayzwana od jego nazwiska – Torentje van Rutte.
Dziewczyna z Mauritshuis
Królewska Galeria Malarstwa, jak zwykło się mówić w Holandii, jest przedłużeniem Biennenhof. Jest to kameralne muzeum ze światowej klasy kolekcją. Muzeum Mauritshuis w Hadze mieści światowej sławy kolekcję obrazów w dawnym pałacu miejskim. Tutaj możesz podziwiać takie dzieła jak „Dziewczyna z perłowym kolczykiem”, „Szczygieł” Fabritiusa, „Lekcje anatomii doktora Tulpa” Rembrandta i inne arcydzieła ze złotego wieku.
Interpretująć nazwe Maurits – huis pojawia sie pytania kim był ów Maurycy. Mauritshuis został zbudowany dla Johana Mauritsa z Nassau-Siegen. Republika Holenderska zaczęła brać udział w transatlantyckim handlu, podczas gdy był gubernatorem kolonii holenderskiej w Brazylii. W zasługach dla jego osoby utworzono gmach, który nazwano jego nazwiskiem. Mauritshuis przygotowuje duży projekt badawczy na temat gubernatora Johana Mauritsa-van Nassau Siegena w Brazylii, w szczególności na temat historii niewolnictwa w holenderskiej Brazylii, a także jego reputacji w swoim czasie. Projekt rozwija się od zeszłego roku i będzie realizowany we współpracy z naukowcami z Uniwersytetu w Leiden.
Iluzja w mistrzowskim wydaniu
Panorama Mesdag to panorama autorstwa Hendrika Willema Mesdaga. Panorama mieści się w specjalnie zbudowanym muzeum w Hadze. Jest to cylindryczny obraz (znany również jako Cyclorama) o wysokości ponad 14 metrów i średnicy około 40 metrów (obwód 120 metrów). Z galerii obserwacyjnej na środku pomieszczenia cylindryczna perspektywa tworzy iluzję, że widz znajduje się na wysokiej wydmie z widokiem na morze, plaże i wioskę Scheveningen pod koniec XIX wieku. Przedpole fałszywego terenu wokół galerii widokowej ukrywa podstawę obrazu i sprawia, że iluzja jest bardziej przekonująca.
Haga jest pena kontrastów. Nowoczesna architektura centrum miasta miesza się z odwiecznym przepychem wieków średnich. Świetnie to obrazuje np. nowy Ratusz oraz stary Ratusz. Można również brać wzór z nowoczesnej stacji kolejowej centralnej i starej stacji kolejowej Den Haah Holland Spoor. Dzień obfitujący głównie w doznania związane ze sztuką dobiegał końca. Czas na ostatnią stacje – Amsterdam Centraal.
Podróż do stacji centralnej to zaledwie 40 minut. Korzystając z usłu intercity to zaledwie 15 euro, kolejne miłe zaskoczenie biorąc pod uwagę ceny usług w Holandii.
Śledźiowy ekspata
To my Polacy! niegdyś słyneliśmy z połowu śledzia bałtyckiego. Do tej pory przyżądzamy go na wiele sposobów. Jest jednak danie, którego nie sposób nie spróbować na niderlandzkich ulicach. Śledź w bułce z cebulą i ogórkiem. Oprócz tego cała gama słodkości kusi na każdym rogu. Trzeba mieć silną wole…
Rijksmuseum, Rembrandt w najlepszym wydaniu
To holenderskie muzeum narodowe poświęcone sztuce i historii w Amsterdamie. Ciekawostką jest, że muzeum zostało założone w Hadze w 1800 roku i przeniosło się do Amsterdamu w 1808 roku. Jest to także największe muzeum sztuki w kraju.Muzeum ma na wystawie 8000 obiektów sztuki i historii, z ich łącznej kolekcji 1 miliona przedmiotów z lat 1200-2000, wśród których są niektóre arcydzieła Rembrandta, Fransa Halsa i Johannesa Vermeera. Najdroższy bilet wstępu do muzeum ever, ale naprawdę warto.
„The little painter fellow”, Muzeum van Gogha w Amsterdamie
Muzeum Van Gogha jest jednym z wielu muzeów sztuki w Holandii poświęconych twórczości Vincenta van Gogha. Muzeum zostało otwarte 2 czerwca 1973 r. Znajduje się w budynkach zaprojektowanych przez Gerrita Rietvelda i Kisho Kurokawę. Kolekcja muzeum jest największą kolekcją obrazów i rysunków Van Gogha na świecie.Kolekcja została odziedziczona przez jego potomka Vincenta Willema van Gogha w 1925 r., Ostatecznie wypożyczonego do Stedelijk Museum w Amsterdamie, gdzie była wystawiana przez wiele lat, i została przeniesiona do zainicjowanej przez państwo Fundacji Vincenta van Gogha.Do jego najsłynniejszych dzieł zalicza się The Potato Eaters (1885), Żółty dom (1888), Autoportret (1888), Słoneczniki (1889).
CIJ ICJ, The International Court of Justice (ICJ) is the principal judicial organ of the United Nations and the world’s highest international court, https://www.youtube.com/watch?v=1JoAQH19VoA