Rok 2024 jest ostatnim rokiem funkcjonowania Korony Maratonów Polskich, jednego z najbardziej prestiżowych projektów biegowych w Polsce, który działał od 2007 roku. Osoby, które rozpoczęły zdobywanie Korony w 2023 roku, mogły ją dokończyć w sezonie 2025. Pisze z opóźnieniem o tym, sam dopiero się dowiedziałem. Jestem zawiedziony, ale rozumiem
Decyzja o zakończeniu projektu wynika z kilku powodów. Z biegiem lat zmniejszyła się liczba maratonów wchodzących w skład Korony, a także wyraźnie spadła liczba biegaczy, którym udawało się ją zdobyć. Mimo to w latach 2007–2023 Koronę Maratonów Polskich ukończyło łącznie 10 319 osób, co pokazuje, jak ważnym i kultowym projektem była ta inicjatywa.
Organizatorzy podkreślają, że zakończenie Korony nie oznacza rezygnacji z promowania biegów długodystansowych. Trwają już prace nad nowym cyklem, który ma wystartować w 2025 roku i otworzyć kolejny rozdział w historii polskich maratonów.
Dla mnie Korona Maratonów Polskich również była wyjątkową przygodą. Brałem w niej udział w czasach, gdy składała się jeszcze z pięciu maratonów, i udało mi się ukończyć wszystkie w jednym roku kalendarzowym. Było to ogromne wyzwanie, ale też jedno z najważniejszych i najbardziej satysfakcjonujących doświadczeń w mojej biegowej historii.
Cóż więc pozostaje? Czekać na nowe wyzwania. W tamtym roku przebiegłem 13 maratonów, wszystkie w Polsce. Ciekawe czy jeszcze kiedyś to powtórzę 🙂 A może by tak powtórzyć po prostu owe maratony?
Od wielu lat bieganie jest dla mnie czymś więcej niż sportem, to sposób na życie, który uczy cierpliwości, wytrwałości i szacunku do własnego ciała. Każdy przebyty kilometr i każde wyzwanie kształtują nie tylko kondycję fizyczną, ale też charakter i podejście do codziennego życia. Bieganie uczy, że czasem to, co wydaje się niemożliwe, staje się możliwe, jeśli podejdziemy do tego z determinacją i otwartością.
Dean Karnazes to postać absolutnie wyjątkowa w świecie biegania. Jeszcze przed tym, jak stał się ikoną ultramaratonów, prowadził zwykłe życie biurowe. Wszystko zmieniło się w noc jego 30. urodzin, po wyjściu z baru spontanicznie postanowił przebiec 30 mil (ok. 48 km), by uczcić swoje urodziny. Bieg odbył się w zwykłym ubraniu, bez specjalnego sprzętu, i okazał się punktem zwrotnym w jego życiu. Od tego momentu Dean całkowicie poświęcił się bieganiu długodystansowemu, poszukując nieustannie nowych wyzwań i przekraczając granice wytrzymałości człowieka. Jego kariera jest niezwykła, ukończył 50 maratonów w 50 kolejnych stanach w 50 dni, biegał ultramaratony w ekstremalnych warunkach pustyń i gór, pokonując setki kilometrów w jednej imprezie. Dean pokazuje, że granice człowieka są znacznie dalej, niż możemy sobie wyobrazić, a pasja, odwaga i determinacja mogą przekształcić zwykłe życie w niezwykłą przygodę.
Tydzień 2. „A Runner’s High” Dean Karnazes
Książka Deana to nie tylko osobista opowieść o pasji, wytrwałości i przekraczaniu granic ludzkiego ciała i umysłu, ale również praktyczny zapis jego doświadczeń z biegania ultradystansowego. Czytelnik znajdzie w niej szczegółowe opisy ekstremalnych wyzwań, dystansów i tras, które Dean pokonał, a także jego przygotowania fizyczne i mentalne do najtrudniejszych biegów. Karnazes dzieli się historiami z zawodów, nocnych biegów, samotnych wypraw oraz momentami zmagań z bólem i wyczerpaniem. Znajdziemy w niej także refleksje nad tym, jak bieganie wpływa na życie, relacje z bliskimi i rozwój osobisty. Krótko mówiąc, książka pozwala poczuć rytm ultramaratończyka, zobaczyć, jak wygląda życie na trasie i jakie wyzwania stoją przed tymi, którzy wybierają długodystansowe bieganie jako sposób życia.
„A Runner’s High” inspiruje do życia w rytmie własnego ciała. Karnazes udowadnia, że każdy krok, każdy przebiegnięty kilometr, jest sposobem na rozwój i przekraczanie własnych ograniczeń. Jego filozofia biegania pełna jest radości, determinacji i szacunku do własnych możliwości, pokazując, że sport może stać się drogą do samopoznania i prawdziwej satysfakcji.
Czytając tę książkę, trudno nie poczuć impulsu, by wyjść na trening, spróbować czegoś nowego i pokonać własne bariery. Karnazes pokazuje, że pasja, dyscyplina i konsekwencja w połączeniu z radością życia prowadzą do prawdziwej satysfakcji, nie tylko w sporcie, ale i w codziennym życiu.
Dla mnie „A Runner’s High” to nie tylko inspiracja sportowa, ale też filozoficzna lekcja o życiu pełnym pasji, wytrwałości i uważności. To przypomnienie, że każdy krok, każda decyzja i każde wyzwanie mogą kształtować nasz charakter i życie, jeden bieg, jedna chwila, jedno wyzwanie na raz.
Dziś Dean Karnazes to nie tylko wybitny sportowiec i przedsiębiorca, ale także autor, który łączy pasję do biegania z działalnością biznesową. Choć przez wiele lat mieszkał w USA, obecnie częściej można go spotkać w Grecji, gdzie czerpie inspirację z piękna natury i spokoju życia w Europie Południowej. Nadal aktywnie startuje w ultramaratonach i ekstremalnych biegach długodystansowych, wciąż przesuwając granice wytrzymałości człowieka. Jednym z jego najbardziej spektakularnych osiągnięć pozostaje rekordowy bieg non-stop na dystansie 350 mil (ok. 563 km) w ciągu 80 godzin i 44 minut. Karnazes pokazuje, że życie w zgodzie z pasją, konsekwencja i świadome wybory prowadzą nie tylko do sportowych sukcesów, ale do prawdziwej pełni życia.
Eng
For many years, running has been more than just a sport for me. It’s a way of life. It teaches patience, perseverance, and respect for the body. Every mile shapes not only physical fitness but also character. Running shows that what seems impossible can become possible if you approach it with determination.
Dean Karnazes is a legend in the world of ultrarunning. Before becoming an icon, he led an ordinary office life. Everything changed on his 30th birthday. After leaving a bar, he spontaneously decided to run 30 miles (48 km). No gear, just ordinary clothes. That wild, impulsive run turned out to be a life-changing moment. From that night on, Dean dedicated himself entirely to long-distance running, constantly pushing the limits of human endurance. He completed 50 marathons in 50 consecutive states in 50 days and ran ultramarathons across deserts and mountains, covering hundreds of kilometers in a single event.
Week 2. „A Runner’s High” Dean Karnazes
“A Runner’s High” is a book about passion, perseverance, and the limits of the human body and mind. You’ll find stories from races, nighttime runs, and solo adventures, as well as moments of battling pain and exhaustion. Karnazes also reflects on family, friendship, and the meaning of life. It’s not a guidebook, but a journey into the world of an ultramarathoner.
The book inspires living in rhythm with your own body. Every step, every mile, is a path to self-discovery and growth. His running philosophy is full of joy, determination, and respect for one’s abilities. Reading it makes you want to get out and train, try something new, and break your own barriers.
Today, Dean Karnazes is not only an athlete but also an entrepreneur and author. Though he spent many years in the US, he now spends more time in Greece. He still competes in ultramarathons and extreme long-distance races. His record-setting non-stop 350-mile (563 km) run in 80 hours and 44 minutes proves that passion and determination can push human limits. Dean shows that living in alignment with your passions, being consistent, and making conscious choices leads not only to athletic achievements but also to a fulfilling life.
Ostatni dzień roku. Ten moment pomiędzy, jeszcze trochę tu, a już myślami w nowym. W domu ciepło, rodzinnie, wspominamy to, co było, śmiejemy się z drobiazgów i planów, które może nigdy nie powstaną, ale dziś brzmią dobrze.
Pierwszy raz tej zimy spadł śnieg. Na chwilę świat zwolnił i zrobił się biały. Wiemy, że nie na długo, za moment stopnieje, więc nie ma czekania. Sanki od razu w ruch, ślady na śniegu, rumiane policzki i ta dziecięca radość, która udziela się wszystkim.
Za chwilę nowy rok i cichy krok do przodu. Jestem wdzięczny za to co jest.
Jeszcze niedawno odliczaliśmy ostatnie dni starego roku, a teraz mija już kolejny tydzień nowego. Czas leci szybciej, niż by się chciało.
Pierwszy dzień roku u nas zaczął się od treningu i totalnego załamania pogody. Deszcz, wiatr, chaos. Chwilami wyglądało to jak mały armagedon, bardziej przetrwanie niż bieganie, walka o każdy kolejny krok. Było ciężko, ale pierwszy trening zaliczony.
Jak to mówią, jaki pierwszy dzień, taki cały rok. Dlatego potem już spokojniej. Czas z rodziną w ulubionej kawiarni, ciepło, rozmowy i moment oddechu. Dobry początek.
Od 2010 roku interesuję się długim bieganiem. Przez ten czas uczestniczyłem w ultramaratonach, rajdach adventure race i wyrypach górskich. To, co kiedyś było wyłącznie pasją, stało się sposobem życia, a każda kolejna przygoda uczy cierpliwości, wytrwałości i szacunku do własnego ciała.
Postać Scotta Jureka jest dla mnie legendarna. Jego osiągnięcia – siedmiokrotne zwycięstwo w Western States 100-Mile Endurance Run, rekordy w ultramaratonach i ogromna konsekwencja w treningu – robią wrażenie, ale jeszcze bardziej inspiruje jego podejście do odżywiania i życia.
Tydzień 1. „Jedz i biegaj” Scotta Jureka
Książka to nie tylko historia sportowych sukcesów, ale też bardzo osobista opowieść o życiu Scotta. Mówi o rodzinie, o tym, jak ważne są bliscy w trudnych momentach, o obciążeniach fizycznych i psychicznych, które niesie ultramaraton, o ciężkiej walce, bólu życia, o porażkach i zwycięstwach, o tym, jak każdy wyścig, każda przeszkoda kształtuje człowieka. To historia o zdobywaniu, formowaniu charakteru i wytrwałości. Bardzo inspirujące.
Scott pokazuje, że dieta roślinna pozwala nie tylko osiągać ekstremalne wyniki, ale też wspiera zdrowie i długowieczność. Jego podejście do życia można opisać jako slow life czyli uważne życie w zgodzie z rytmem ciała i natury, pełne refleksji i świadomych wyborów.
U nas w domu książka Scotta miała bezpośredni wpływ na to, co jemy. Zaczęliśmy zwracać większą uwagę na roślinne źródła energii, wprowadzać więcej składników, które dają siłę i wytrzymałość, a jednocześnie są lekkie i pełne smaku. Inspiracja płynie nie tylko z przepisów, ale z filozofii, że jedzenie może być paliwem, przyjemnością i sposobem na świadome życie jednocześnie.
Książka Scotta to nie poemat kucharski, ani typowy poradnik, to historia życia w pigułce. Pokazuje, co można osiągnąć dzięki wytrwałości, pracy nad sobą i konsekwentnemu dążeniu do celu. To opowieść o wzlotach i upadkach, ciężkiej walce, zwycięstwach i porażkach, o bólu życia i satysfakcji z pokonywania własnych granic.
Czytając ją, trudno nie poczuć inspiracji. Scott udowadnia, że sukces to wynik dyscypliny, cierpliwości i świadomych wyborów – zarówno w treningu, jak i w codziennym życiu. Nawet jeśli nie biegasz ultramaratonów, jego historia pokazuje, jak pasja, determinacja i konsekwencja mogą kształtować życie, a każde wyzwanie, duże czy małe, jest okazją do wzrostu.
Scott Jurek pokazuje, że bieganie, jedzenie i spokojny rytm życia mogą iść w parze w pełnej harmonii. Dla mnie ta książka to nie tylko inspiracja sportowa, ale też kulinarna i filozoficzna o tym, jak pasja, konsekwencja, ciężka praca i świadome wybory kształtują życie, jeden krok i jeden posiłek na raz. Jest to jedna z moich ulubionych książek, wertowana wiele razy i nie jedyna tego autora.
Eng
Since 2010, I’ve been passionate about long-distance running, participating in ultramarathons, adventure races, and mountain challenges. What started as a hobby became a way of life, teaching patience, perseverance, and respect for the body.
Scott Jurek is a legendary figure for me. His achievements, including seven consecutive wins at the Western States 100-Mile Endurance Run and numerous ultramarathon records, are impressive, but his approach to life and nutrition is even more inspiring.
Week 1: Eat & Run by Scott Jurek
This book is more than a sports memoir. It is a deeply personal story about life, family, challenges, pain, and triumphs. Scott shares how each race and obstacle shaped him, showing what can be achieved through perseverance and dedication. His philosophy of slow life, living mindfully in harmony with your body and nature, resonates deeply.
At home, his story influenced how we eat, encouraging more plant-based energy sources that are both nourishing and flavorful. It is not a cookbook or a typical guide, but a life story in a nutshell, full of highs and lows, struggle, and satisfaction from overcoming limits.
Reading it is truly inspiring. Even if you do not run ultramarathons, Scott’s journey shows how passion, discipline, and conscious choices can shape life, turning every challenge into an opportunity for growth.
For me, this book is not only a source of sports inspiration but also a philosophical and lifestyle guide, a reminder that life is built one step and one meal at a time. It is one of my favorites, and definitely not the only book by Jurek I have returned to.