Bonum Cursum
Savickis life journey
Kategoria: Uncategorized
-
Dobrze było kiedyś zacząć rok od postanowień noworocznych. Tylko po co? Z czasem człowiek uczy się, że nie koniecznie są one motywujące a wręcz przeciwnie, psują często relacje. Dlatego w tym roku postaram się być sobą sprzed kilku lat. Więcej luzu i spontaniczności, do tego nutka nonszalancji. 🙂 Nowy rok zaczęliśmy z przytupem. Staje się…
-
Jak co roku jesteśmy na biegu Niepodległości. Całkowicie przypadkowo co roku gdzie indziej. Tym razem blisko domu – w Stargardzie. Co roku jesteśmy wdzięczni, że możemy biegać. Patrząc na sytuacje u naszych sąsiadów to maja nam czego zazdrościć. Oby wszystko jak najszybciej się skończyło i sprawiedliwie. Niech żyje wolna Polska!
-
Byliśmy w Koszalinie, tym razem nie tylko na obiedzie. Nocna Ściema to już nasz tradycja. Maraton i półmaraton w urokliwych okolicznościach nocy zaliczony. Nie było by tak źle gdyby nie awaria żołądka na ostatniej pętli, ale cóż. Czego się nie robi dla turbo finiszu.
-
Prawie, bo prawie udało się wyjść na trening więcej niż zaplanowałem. Kolejny raz wybraliśmy się w Karkonosze, tak bezpieczniej. Znamy tutaj każdy zakątek. Pogoda nieco deszczowa więc tylko opcja na wysoki kamień nam odpowiadała. Trzy dni radoch zaliczone. To chyba były nasze ostatnie dni w górach w tym roku. Trochę szkoda, ale z drugiej strony,…
-
Jest to jedna z najstarszych imprez biegowych w Polsce. W tym roku obchodziliśmy 44 spotkanie na asfaltowej i zapętlonej trasie w Policach. Atmosfera jak zwykle koleżeńska i do tego kilka tych samych twarzy od lat. Zawsze pisze, że w Policach chce się biegać!
