Kategoria: My diary
-

Rok 2025 dobiega końca, więc czas na szybkie podsumowanie. Biegałem, jeździłem na rowerze i ćwiczyłem na siłowni, sumując wszystko zrobiłem sporo kilometrów. Startowałem 16 razy, głównie w zawodach na średnim dystansie, w tym w dwóch zagranicznych. Rok był pełen ruchu, kilometrów i nowych doświadczeń. Teraz czas spojrzeć w przód i zobaczyć, co przyniesie 2026. Bieg…
-

Koniec roku zbliża się cicho, ale wyraźnie. Zauważam go w drobnych momentach, w zwalniającym rytmie dni, w myślach, które coraz częściej wracają do podsumowań. Biegam dalej, bez presji. Powoli zaczynam liczyć kilometry z całego roku, te biegowe, rowerowe, siłowe. Wszystko, co było ruchem. Wynik? W tym roku będzie w miarę. Może średnio. I to jest…
-

Teraz pozwalam sobie na oddech. Na chwilę zatrzymania się i poczucia, że mogę iść dalej w swoim tempie. W poszukiwaniu nowych projektów, nowych doświadczeń, lecę dalej z życiem, świadomy tego, co jest dla mnie ważne. Piszę, działam, żyję – i w tym jest cała wartość.
-

Jesteśmy dosłownie o krok od Świąt. W domu robi się coraz gęściej od emocji, a czas – zamiast zwalniać – jak zwykle przyspiesza. Czy zdążymy zrobić makowce? Czy kupimy ostatnie prezenty? Czy o niczym nie zapomnimy? 🙂Na szczęście w tym roku część przedświątecznego zamieszania omijamy, bo Święta spędzamy na wyjeździe. Wiem, że to “tylko dzień”,…
-
I am 36 now. It is that magical age when your body says take it easy and your soul insists it is still young. It is also the time when quiet days start to feel precious. Good food becomes a celebration. And having someone else who can tie your shoelaces suddenly sounds like an excellent…
