• Jak co roku jesteśmy na biegu Niepodległości. Całkowicie przypadkowo co roku gdzie indziej. Tym razem blisko domu – w Stargardzie. Co roku jesteśmy wdzięczni, że możemy biegać. Patrząc na sytuacje u naszych sąsiadów to maja nam czego zazdrościć. Oby wszystko jak najszybciej się skończyło i sprawiedliwie. Niech żyje wolna Polska!

    Baszta, Stargard.

  • Byliśmy w Koszalinie, tym razem nie tylko na obiedzie. Nocna Ściema to już nasz tradycja. Maraton i półmaraton w urokliwych okolicznościach nocy zaliczony. Nie było by tak źle gdyby nie awaria żołądka na ostatniej pętli, ale cóż. Czego się nie robi dla turbo finiszu.

  • Prawie, bo prawie udało się wyjść na trening więcej niż zaplanowałem. Kolejny raz wybraliśmy się w Karkonosze, tak bezpieczniej. Znamy tutaj każdy zakątek. Pogoda nieco deszczowa więc tylko opcja na wysoki kamień nam odpowiadała. Trzy dni radoch zaliczone. To chyba były nasze ostatnie dni w górach w tym roku. Trochę szkoda, ale z drugiej strony, nowy rok nowi my!

  • Jest to jedna z najstarszych imprez biegowych w Polsce. W tym roku obchodziliśmy 44 spotkanie na asfaltowej i zapętlonej trasie w Policach. Atmosfera jak zwykle koleżeńska i do tego kilka tych samych twarzy od lat. Zawsze pisze, że w Policach chce się biegać!

  • Jestem na takich jakby wakacjach. Tylko czy jesienią mogą być wakacje? Trochę tak i trochę nie bo niby kogo to obchodzi czy świeci słońce czy pada deszcz kiedy jest co robić?

    W Gdyni podoba mi się coraz bardziej. Niby dużo, wszędzie i mocno ale jednak inaczej niż w małych nadmorskich miasteczkach, do których przywykłem i w których poniekąd się wychowałem. Nie wiem gdzie nas jeszcze los rzuci. 🙂

    W niedziele świętowaliśmy wspólnie z Klubem Sportowym Olimpia Osowa ich 70 – cio lecie. Świecenie sztandaru, przemarsz i bieg miał miejscu w Gdańsku a same zawody w obrzeżnej części Osowa a więc trasa crossowa.

    Przyjemne łącze z pożytecznym bo nowi znajomi poznani a kolejny medal do kolekcji już wisi na swoim miejscu. Jakby tego było mało to to wszyscy znajomi odwiedzeni. Teraz tylko czekać na rewanż. 🙂