Bonum Cursum

Savickis life journey

Kategoria: Uncategorized

  • Lizbona Zebraliśmy kilka(naście) pomysłów w jeden plan i tym sposobem powstał szkic zwiedzania Lizbony. Od początku nie faworyzowałem stolicy, największego miasta na naszej mapie wyprawy. Nie przypadły mi do gustu poprzednie europejskie molochy. Tutaj jednak się nie zgodzę. Zarówno ja, a żona w szczególności, byliśmy zachwyceni. Castelo de S. Jorge czyli Zamek Św. Jerzego jest…

  • Długo wyczekiwany pobyt w Rzymie ziścił się. Nieprzypadkowo zawitaliśmy do wiecznego miasta na trasie przedłużonych wakacji. Zaplanowaliśmy trzy dni aktywnego wypoczynku. Okazało się to wystarczającym okresem na zwiedzanie a i dwa niezłe treningi krajoznawcze dołożyliśmy w (deszczowym) międzyczasie. Wydawało by się, że na tak dużą metropolie trzeba poświęcić kilka dni więcej. Nic bardziej mylnego. Nie…

  • Być w Porto i nie pobiec? Dziwne. Ciężko było wygospodarować czas, chociaż na te marne dziesięć kilometrów czy półmaraton, tym bardziej mając w nogach blisko dwieście kilometrów z tygodniowej tułaczki po całej Portugalii. Jakimś cudem udało odebrać się pakiet dzień wcześniej w hali targów i kolejny raz można było spać dłużej kolejnego dnia. W hotelu,…

  • Po kilkunastu latach ponownie udało się zakwalifikować i ugrać miejsce na maraton w Berlinie. Ta edycja przebiegała pod hasłem #restartrunning a więc zaczynamy bieganie na nowo. Dla niektórych to była rzeczywiście pierwsza impreza od dłuższego czasu. Startowałem wcześniej w tym roku zaledwie kilka razy. Myślę, że to był powód między innymi naszych zajęć związanych z…

  • W wolnej chwili zahaczyliśmy o chyba najlepszą jadłodajnie w Schronisku PTTK Jagodna w Spalonej. Po drodze już tylko na Jagodną, najwyższy szczyt gór Bardzkich. Wieża na szczycie robi wrażenie. a z drugiej strony widok z Kłodzka, dokładnie z Twierdzy Kłodzko, również ciekawy. Po drodze, niedługiej zresztą, ciekawe krajobrazy. PS Tutaj pokazuje, gdzie jutro biegniemy, na…