Wildecka Dziesiątka jak Łemkowyna?

Nie bez kozery tytuł kończy się pytajnikiem. W tym roku warunki klimatyczne były bardzo zmienne, niekoniecznie odpowiednie do pory roku. Tak więc w styczniu i lutym śnieg był głównie w Tatrach, części Beskidów. Jego pozostałości tj. chlapa, można było spotkać na większości Polskich ulic, co było sprawka głównie ulewnych deszczów, opady zawitały również do stolicy Wielkopolski. Niestety na niekorzyść biegaczy (a może chodziło o świetna zabawę?). 🙂

Zdjęcie:

Start z działek nieopodal Wilda, wyglądało to niezbyt ciekawie już na samym początku. Wąsko, dużo kałuż. Nie miałem zamiaru omijać ani jednej bo nie po to tutaj przyjechałem, niemniej jednak miałem na oku innych biegaczy. Wiedziałem, że wzmożona czujność jest jak najbardziej na miejscu. Nie myliłem się. Mnóstwo przepychanek, kilka bluzgów, całkowicie zrozumiałe…

Jednak ja sam świetnie się bawiłem. Po pierwszych stu metrach (100m!, tak, tak szybko) wiedziałem już, że buty nie wyjdą z tego całe więc po co psuć sobie frajdę. Zero ścinania i prosto przez błotnistą Łemkowyne Polski centralnej 🙂 .

PS: (…) a może by tak nastepnym razem?

Znalezione obrazy dla zapytania shoe mud

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s