Korona Gór Polskich, gdy opuściłem Sudety…

Wstrzymywałem się ile mogłem. Najpierw Włóczykij, szczyty Korony, finalnie cały Główny Szlak Sudecki. Kiedyś trzeba ruszyć dalej!

Korona Gór Polskich to obecnie 28 szczytów (w ramach przypomnienia). Większość z nich to szczyty Sudeckie. Przebieg szlaków, tras wcześniej wymienionych (z pominięciem Biskupiej Kopy) opisałem na łamach osobnych mini – artykułów z serii KGP cz…

Przyszedł czas na Beskidy. Pojechał, ujrzał. Jest zauważalnie ciężej, każde pasmo ma swój własny urok. Atak na Beskid Mały (chyba tylko z nazwy) oraz Beskid Śląski przypadł na jeden dzień, chociaż było ciężko.

beskidzachodni

Czupel, najwyższy (prawie) szczyt Beskidu Małego. Wznosi się na 930 m n.p.m. Mój start przypadł na piątkowy poranek, tłumów brak. Nigdy wcześniej nie wizytowana przeze mnie Bielsko – Biała zrobiła wrażenie właśnie w momencie gdy stoję w połowie drogi na szczyt.

img_0793

Z jednej strony elektrociepłownia i kłęby dymu, z drugiej Straconka i inne stare, piękne dzielnice. Niebieski szlak wiedzie właśnie z owej dzielnicy, w miejscu gdzie ostatni przystanek linii miejskiej 11 kończy swój bieg. Nieopodal zaczyna się szlak, który zaprowadzi każdego chętnego na szczyt, przez Schronisko PTTK Magurka. Czas na drogowskazach to 1:40, mój również (w obie strony). Podbiegać to trzeba umieć (oczywiście miejscami). 🙂

Skrzyczne, 1257 m n.p.m., Beskid Śląski. Szlak niebieski ze Szczyrku, tam też mnie jeszcze nie było. Czuje że ta Korona to wyjazd krajoznawczo – krajoznawczy. Podejście dróżką oznakowane doskonale, chociaż parking (samorób) bardzo mały. Tutaj również warto być wcześniej. Podejście tym szlakiem, przez Jaworzynkę, to nie lada wyzwanie (zamiast tego można wybrać szlak zielony spod skoczni narciarskiej w centrum).

Jednak decyduje się na cięższy wariant. Na liczniku znowu około 2 godzin (PTTK). Trochę podbiegam, żwawo marszuję. Niedługo później jestem już pod schroniskiem. Zamawiam mocarną kawę i uciekam trochę wyżej aby zrobić zdjęcie ze szczytu.

Zbiegam mocno i nie koniecznie po szlaku, co chwilę przecinam trasę kolejki gondolowej. Wsiadam do auto po 1:40 (w obie strony). To był szybki kurs…

Staram się zobaczyć coś ekstra po drodze. Muzeum Zabawek… jakby gdzieś to widział, ale to jest jedno jedyne. Rzucają się w oczy coraz częściej wyrastające gdzieś z dziczy kościółki, cerkwie. Po woli ruszam na kwaterę. Trzeba się wyspać i wkrótce ruszać dalej.

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s