• Wracam myślami do momentów z pierwszego kwartału obecnego roku. Kwiecień powoli sie kończy, kilka ciekawych wyjazdów za nami, głównie w granicach kraju. U nas tez jest pieknie i ciekawie. Warto było odkurzyć książeczkę GOT. Swoją drogą, czy jest jeszcze ktoś kto zbiera punkty? Na szlakach praktycznie nie zauważa się już takich osób. W ramach przypomnienia dla zainteresowanych:

    „Jeżeli trasa wycieczki nie jest ujęta w „Trasach punktowanych do GOT PTTK”, to przyznaje się jeden punkt za każdy przebyty kilometr oraz jeden punkt za każde pokonane 100 m sumy różnic poziomów przy podejściach (zaokrąglenie w górę do jednego punktu przy minimum 51 m sumy podejść lub ponad 500 m przebytej trasy).”

    Eskapadom krajowym, jak i tym granicznym, nie ma końca. Do „wytrwałej jeszcze trochę pozostało” bo blisko 15 lat. Jeszcze sobie pochodzimy.

  • Ciężko określić plan kiedy cel się przesuwa na nieokreśloną datę. Na przetarcie Recordowa czyli Maniacka w Poznaniu. Powrót po latach na Mate.

    „ Jak wiecie decydowały czasy netto. Zwycięzcą historycznej i bardzo wyjątkowej 17 Recordowej Dziesiątki oficjalnie został Michał Wójcik ( KS AZS AWF Wrocław / Wosiek Team) z czasem 31:31! Natomiast najlepszą biegaczką wśród kobiet była Joanna Woźniak (RAZ Szczecin/KIA POLMOTOR RUNNING TEAM) uzyskując czas 35:18 ! Składamy wielkie gratulacje ! Daliście nam niesamowitą pozytywną energię a wasze rekordy życiowe wręcz nas zaskoczyły ! Ależ to były piękne chwile. ”

    Źródło:

    http://maniacka.kbmaniac.pl/

  • Tak wiele i zarazem niewiele działo się w tym roku. W dalszym ciągu liczę na happy end. Rząd raczej nie przystanie na zorganizowanie startów około świątecznych, być może nawet noworocznych. W każdym razie z wyjątkiem kilku startów na początku roku oraz kilku wirtualnych, wieszak na medale raczej nie zmienił swojego kształtu. CO jeszcze działo się w tym roku?

    Chyba najważniejsza impreza, jaką bez wątpliwości miały byc Igrzyska Olimpijskie w Tokio, nie odbyła się . Została przeniesiona na 2021 rok (prawdopodobnie) wraz z kilkoma innymi znaczącymi imprezami takimi jak Lekkoatletyczne ME w Paryżu.

    Największe światowe maratony również się nie odbyły. Imprezy które odbywały się nieprzerwanie od lat (nawet w czasie II Wojny Światowej) zostały zatrzymane przez pandemie. Specjalnie nie przytoczę definicje wcześniej użytego słowa…

    TCS New York City Marathon on Twitter: "The 2020 #TCSNYCMarathon, set to  take place on Nov. 1, has been canceled due to coronavirus-related health  and safety concerns. Registered runners will be contacted

    Broń musiały złożyć między innymi Boston, Tokio czy Boston, które przeniosły większość uczestników na start wirtualny lub pozwolą wystartować w przyszłym roku. Wiele małych, klimatycznych imprez również sie nie odbyło.

    Zaskoczyła Warszawa. W mieście stołecznym odbył się, co prawda okrojony, ale jednak maraton. To była inicjatywa skierowana do uszczuplonej części sportowców. Wykorzystał to Paweł Kosek wygrywając z czasem 2.23.14. Szansa jak nigdy, wykorzystana.

    Co z moimi startami? Nad tymi wirtualnymi nie ma się co rozwodzić. Realnymi? Raczej dużo tego nie było. Dokładnie pare. Do końca sezonu nie zanosi się na zmiany. Czas ten za to obfitował w całkiem niezłe treningi, trzeba było zejść na ziemie i nauczyć się żyć z obecną sytuacją. Górskich wędrówek sobie nie odmawialiśmy ale raczej klepało się asfalt.

    Kilometraż w tym roku odpowiedni do sytuacji. Sporo siedziało się w domu, na szczęście odgrzebałem stare zapiski i okazało się, że od czerwca można też sporo nabiegać. Na zimę raczej nie czekałem…

    Na koniec roku rozczarowań nie było końca. MP w maratonie w Dębnie odwołano, natomiast włodarze Oleśna w Opolskim podjęli rękawice. Kolejna szansa dla młodych adeptów biegania (nie czytaj niedoświadczonych). Wygrywają Aleksandra Lisowska i Kamil Jastrzębski. Niestety o minima Olimpijskie przyjdzie czas wiosną.

    – Mimo, że podbiegi były łagodne, to długie, a to naprawdę mocno dawało w kość. Żeby zrobić minimum olimpijskie, trasa musiałaby być płaska i prowadzona równym tempem – mówi Kamil Jastrzębski. – Ale jestem bardzo szczęśliwy, że pobiłem rekord życiowy o 3,5 minuty i zdobyłem mój pierwszy tytuł mistrza Polski, do tego na królewskim dystansie!

    Dla nas końcówka tego roku miała przynieść start zagraniczny, trzeba będzie poczekać na lepsze czasy.

    PS A.D. 2020 około 3000 km. Trzeba będzie do tego siąść bliżej końca roku i zliczyć dokładnie.

    PSII Na osłodę, piękny medal z Tucholi. Jeszcze z tego roku.

  • 20200530_075628
    Widok na Stóg Izerski, Świeradów – Zdrój

    IMG_20200530_094707
    W drodze na Stóg Izerski

    20200530_104343
    Wyciąg narciarski, górna stacja, nieopodal Schroniska PTTK Na Stogu Izerskim

    20200530_104439
    W tle Schronisko PTTK Na Stogu Izerskim

    20200530_101308
    W drodze powrotnej, kierunek Czerniawa – Zdrój

    Wnętrze Domu Zdrojowego w Świeradowie - Zdroju
    Wnętrze Domu Zdrojowego w Świeradowie – Zdroju

  • Agroturystyka rozkwita dosyć mocno w czasie pandemii. Karpniki na Dolnym Śląsku nie są popularnym miejscem na wypoczynek, no chyba że wspinasz się  lub po prostu trafisz tutaj przez przypadek. Mała miejscowość z wieloletnią tradycją wspinaczkową leży u podnóża Husyckich Skał.

    Husyckie Skały (Kutschenstein) (545 m n.p.m.) – to okazałe granitowe urwisko z 20 metrowymi skalnymi ścianami. Choć znajdujemy się na 20 metrowej skalnej wychodni krajobraz jest ograniczony. Drzewa przesłaniają widok na Kotlinę Jeleniogórską ale Sokolik Duży prezentuje się w pełnej krasie.

    Marsz na wcześniej wymienioną Krzyżną Górę to zaledwie kilkadziesiąt minut, żółtym szlakiem przez Schronisko PTTK Szwajcarka. Widoki rekompensują zmęczenie. Jeden z lepszych widoków Rudaw Janowickich.

    20200626_193359
    Widok z Krzyżnej Góry w Czerwcu 2020

    20200626_193344
    Widok z Krzyżnej Góry w Czerwcu 2020

    20200626_200105
    Widok z Krzyżnej Góry w Czerwcu 2020

    20200626_193543
    Widok na Karpniki

    Karpniki to również świetna baza wypadowa na Skalnik. Ostatni raz w trakcie Przejścia Kotliny Jeleniogórskiej nie miałem możliwość fotografowania masywu, byłem tam już po zmroku. Zaledwie dwadzieścia jeden kilometrów w obie strony, głównie żółtym szlakiem w kierunku Bukowca.

    20200627_210340
    Karpniki, w drodze na Skalnik

    20200627_094716
    Widok na kościół w Karpnikach

    20200627_115034
    W drodzę na Skalnik, tuż za Krogulcem

    Skalnik 945m n.p.m.
    Skalnik 945 m n.p.m.

    W drodze powrotnej, Jelenia góra – deptak.

    Turystów odwiedzających jeleniogórski rynek może zainteresować stojący na fragmencie torów przy ratuszu czerwony tramwaj. Znajduje się tu od czerwca 2005 r. i ma przypominać, że Jelenia Góra, Cieplice, Sobieszów i Podgórzyn miały przez kilkadziesiąt lat komunikację tramwajową, ale przede wszystkim pełni rolę kiosku z pamiątkami, pocztówkami, mapami.

    Przystanek Ratusz, sklep z pamiątkami, godny polecenia
    Przystanek Ratusz, sklep z pamiątkami, godny polecenia

    P.S. Gdzieś w drodze powrotnej, niedaleko Mysłakowic.  :*

    IMG_20200627_170125 (1).jpg
    Chabry, pole k. Mysłakowic

     

    Źródła:

    1. Husyckie Skały (545 m n.p.m.), polska – org.pl, http://www.polska-org.pl
    2. Dzikie Sudety, Skalnik – Rudawy Janowickie, http://www.dzikiesudety.blogspot.com
    3. Polska Niezwykła, Tramwaj na rynku, http://www.polskaniezwykla.pl