„Na północy ludzie są inni” – opowiada z uśmiechem na twarzy jedna z lokalnych, zatrudniona w wielkiej firmie olejarskiej. „Tutaj życie płynie wolniej” – dopowiada. Owładnięty jej opowieścią na temat jednej z wielu atrakcji Bronnoy, postanawiam na kilka dni przed przybyciem do miejsca docelowego zaplanować ten krótki wypad.
Hotele grupy Thon w Norwegii udostępniają swoim gościom rowery, niestety akurat nie ten. Z dwuosobowego team-u zostaje wiec tylko ja i około trzydziestu kilometrowa trasa pofałdowanym terenem, głównie asfaltowym.
Czy nie należałaby się chwila wyjaśnienia? Skąd akurat tam „przestrzelona góra”?
Legenda głosi:
” Pewnego razu siedem nagich sióstr, kapiących się w zimnych, krystalicznie czystych wodach Norwegii, zostało dostrzeżonych przez Hestmannen-a, jeźdźca konnego, która zapragnął je posiąść. Dostrzegłszy zbliżającego się najeźdźcę kobiety zaczęły uciekać, a sześć z nich schroniło się na sąsiedniej wyspie. Siódma natomiast uciekała dalej, nie dając szans Hestmannen-owi, która postanowił dosięgnąć ją strzałą. Przypadkowy widz, zauważając to, rzucił swój kapelusz aby ją ratować” i wtedy właśnie ów torghatten upadł zamieniając się w górę. 🙂

Szlak: zaczynając z lotniska lub centrum miasta kierując się w stronę największego, widocznego z każdej niemal części miasta, stromego mostu. Dalej, przez około pięć kilometrów szlako-wskazy prowadzą dosyć zrozumiale. Dalej warto sugerować się numerem drogi: Fv54 lub gospodarstwem rolnym: Gullvika.
Ostatnie osiemset metrów trasy to strome podejście na koniec szlaku.

Dodaj komentarz