Ostatni dzień roku. Ten moment pomiędzy, jeszcze trochę tu, a już myślami w nowym. W domu ciepło, rodzinnie, wspominamy to, co było, śmiejemy się z drobiazgów i planów, które może nigdy nie powstaną, ale dziś brzmią dobrze.
Pierwszy raz tej zimy spadł śnieg. Na chwilę świat zwolnił i zrobił się biały. Wiemy, że nie na długo, za moment stopnieje, więc nie ma czekania. Sanki od razu w ruch, ślady na śniegu, rumiane policzki i ta dziecięca radość, która udziela się wszystkim.
Za chwilę nowy rok i cichy krok do przodu. Jestem wdzięczny za to co jest.



Dodaj komentarz