W ubiegłych latach termin Nocnej Ściemy odpowiadał raczej niewielu osobom, a warunki pogodowe zawsze sprzyjały. Koszalin omijałem systematycznie przez trzy lata. W tym roku udało się zaliczyć Dyszkę Wenedów a za kilka tygodni prawdopodobnie Bieg na Chełmską. Poszczęściło się w tym roku, może i w październiku się uda 🙂


Dodaj komentarz