• Zasada „najszybszego znanego czasu” (FKT) to koncepcja kojarzona przede wszystkim ze sportami wytrzymałościowymi, szczególnie w dziedzinie biegów przełajowych i pieszych wędrówek. Reprezentuje dążenie do osiągnięcia jak najszybszego zarejestrowanego czasu ukończenia określonej trasy lub szlaku. Etos FKT jest głęboko zakorzeniony w kulturze zajęć na świeżym powietrzu, przyciągając sportowców i poszukiwaczy przygód, którzy chcą przesuwać granice ludzkich osiągnięć w naturalnych krajobrazach.

    Zasadniczo zasada FKT jest prosta: ukończ wyznaczoną trasę w jak najkrótszym czasie, korzystając wyłącznie z napędzanych siłą ludzkich środków transportu. Ta zasada przygotowuje grunt pod wyjątkową mieszankę rywalizacji, eksploracji i osobistego wyzwania. W przeciwieństwie do tradycyjnych wyścigów z ustalonymi godzinami startu i zorganizowanym wsparciem, próby FKT są często samowystarczalnymi lub minimalnie wspieranymi przedsięwzięciami. Uczestnicy muszą poruszać się po terenie, zarządzać swoimi zapasami i zmagać się z żywiołami całkowicie samodzielnie lub z małym wsparciem. Co w tych czasach niekoniecznie ma odzwierciedlenie.

    Dla przykładu podam swoje przejście Głównego Szlaku Sudeckiego, trzykrotnie w różnych porach roku. Tak zwany self – support. Ja, plecak i przydrożne sklepiki w dolnośląskich wsiach, ewentualnie schroniska jeśli zostało zabukowane miejsce. Dzisiaj FKT przybiera całkowicie inny wymiar. Ogromne kamperowozy, zaplecze ludzkie w postaci kilku osób, wielkie firmy medyczne sponsorujące odżywianie. Czasy się zmieniają.

    Zasada Najszybszy znany czas reprezentuje dynamiczny i wieloaspektowy aspekt kultury outdoorowej, łącząc elementy rywalizacji, eksploracji i społeczności. Rzucając wyzwanie sportowcom, aby przekraczali swoje granice w pogoni za szybkością i wydajnością, FKT próbuje ucieleśnić ducha ludzkiego potencjału i przygody. Dążenie to musi być jednak łagodzone zobowiązaniem do odpowiedzialnego zarządzania i etycznego postępowania, zapewniając, że naturalne krajobrazy, które nas inspirują, pozostaną zachowane przez cały czas.

    https://fastestknowntime.com

  • Bieganie to ponadczasowa aktywność fizyczna, która na przestrzeni lat znacząco ewoluowała, podobnie jak podejście do odżywiania biegaczy. Związek między dietą a wynikami biegowymi jest przedmiotem ciągłych badań, dostosowując się do odkryć naukowych, zmian kulturowych i indywidualnych preferencji. Porównanie nawyków żywieniowych biegaczy obecnie i w przeszłości rzuca światło na dynamiczną naturę tego istotnego aspektu wytrzymałości sportowej.

    W pierwszych latach zorganizowanego biegania sportowcy często polegali na prostych i łatwo dostępnych źródłach pożywienia. Przed wyścigami powszechną strategią było ładowanie węglowodanów, ze szczególnym uwzględnieniem makaronów i innych pokarmów bogatych w węglowodany. Jednak zrozumienie podstaw żywienia było ograniczone, a biegacze polegali głównie na tradycji i niepotwierdzonych dowodach.  

    Głównym źródłem nawodnienia była woda, a żele energetyczne czy napoje dla sportowców nie były tak powszechne. Sportowcy często nosili przy sobie domowe przekąski lub podczas wyścigów korzystali z punktów pomocy, które oferowały banany, pomarańcze lub batony energetyczne.

                                                 Współczesne podejście do żywienia jest znacznie bardziej wyrafinowane i oparte na nauce. Znaczenie równowagi makroskładników odżywczych, w tym węglowodanów, białek i tłuszczów, jest dobrze poznane. Biegacze dostosowują teraz swoją dietę do swoich konkretnych potrzeb treningowych, celów związanych ze składem ciała i indywidualnymi tolerancjami.                           

    Ładowanie węglowodanami pozostaje cenną strategią, ale uzupełnia ją szersze zrozumienie czasu i składu składników odżywczych. Szczególny nacisk kładzie się na spożycie białka w celu naprawy i regeneracji mięśni, a zdrowe tłuszcze są uznawane za ich rolę w utrzymaniu energii i ogólnego stanu zdrowia.

    Nawodnienie to złożony aspekt współczesnego odżywiania się podczas biegu, obejmującego napoje sportowe bogate w elektrolity, żele energetyczne i strategie nawadniania dostosowane do indywidualnych potrzeb i warunków środowiskowych biegu. Odżywki dla sportowców są szeroko dostępne i oferują wygodne i ukierunkowane podejście do zaspokajania potrzeb żywieniowych związanych z bieganiem.

                                                    Ewolucja diet biegowych odzwierciedla szerszy postęp w nauce o sporcie i żywieniu. Chociaż podstawy uzupełniania energii na wytrzymałość pozostają niezmienne, obecne podejście jest bardziej świadome, zindywidualizowane i dostosowane do najnowszych badań. W miarę jak biegacze będą nadal odkrywać nowe granice wydajności, synergia między bieganiem a dietą niewątpliwie będzie ewoluować dalej, zapewniając sportowcom osiągnięcie swoich celów przy jednoczesnym zachowaniu optymalnego zdrowia i dobrego samopoczucia. Chyba za dużo kombinujemy i należałoby wrócić do dawnego odżywiania. :)

    Dieta chyba dnia nie treningowego, wnioskując po dużej podaży białka, około 2012 roku.
  • Położone pośród rozległej dzikiej przyrody, to pagórkowate sanktuarium zapewnia wyjątkową mieszankę spokoju i ekscytacji. Mowa o Puszczy Bukowej na szczecińskim prawobrzeżu. Chociaż bieg ten nie zdobi już krajobrazu, pamięć o nim pozostaje świadectwem symbiotycznej relacji między człowiekiem a naturą.                                           Jednak pomimo swojego znaczenia Bukowy Kros Górski im. Jerzego Kortza ostatecznie uległ nieubłaganemu biegowi czasu i rozwojowi miast. Pagórkowate sanktuarium, niegdyś ostoja różnorodności biologicznej i świadectwo harmonijnego współistnienia człowieka i przyrody, stopniowo znikało z krajobrazu. Nadchodząca urbanizacja zatarła ślady, wyciszyła szeleszczące liście i zastąpiła tętniący życiem ekosystem betonowymi konstrukcjami na obrzeżach puszczy.                 Poniżej informacje o samym Prof. dr hab. Jerzym Kortzu oraz jego dokonania, po krótce.

    Prof.dr hab. Jerzy Kortz – 04.01.1936-10.07.2004

  • Nie prowadzę ekstremalnie wścibskich statystyk typu czas nogi na podłożu lub wysokość kroku. 🙂 Ważne jest dla mnie czas, miejsce oraz zakres tlenowy. Tym sposobem: 315 km, 70% – asfalt do 30% – teren, WB1 – 75% DO WB2 – 25%. Tak prosty opis oddaje całą istotę. Co z tego wynika w takim razie?                                            OWB1 lub WB1 (Ogólna Wytrzymałość Biegowa, Wytrzymałość Biegowa w pierwszym zakresie intensywności) to najbardziej popularny środek treningowy na każdym poziomie zaawansowania. Rozpoczyna większość przygód z bieganiem i stanowi większość w planach treningowych każdego biegacza bez względu na to, czy mówimy o amatorze, czy zawodowcu. Wykorzystywanie tej jednostki przez wszystkich powoduje, że pojawiają się różne spojrzenia na ten, wydawać by się mogło, oczywisty trening.                                            WB2 to bieg w drugim zakresie intensywności. Tempo możemy określić jako średnie, a tętno kształtuje się na poziomie 75–85% w stosunku do maksymalnego. Już nie oddycha się nam tak łatwo jak podczas wybiegania. Odczuwamy zmęczenie, jednak nie jest ono bardzo uciążliwe. Ten trening wpływa na poprawę kondycji. Najczęstszy dystans, jaki się wykonuje przy stosowaniu BC2, to od 5 do 20 kilometrów. Oczywiście, wszystko zależy od wytrenowania zawodnika.                             Ostatnim typem biegu ciągłego jest WB3. Tempo jest bardzo mocne, w zakresie od 85 do 95% wytrzymałości. To wyczerpujący trening, w którym uruchamiają się w większości procesy beztlenowe. Organizm musi przyzwyczaić się do prędkości, jakie trzeba będzie rozwijać podczas startów w zawodach. Przekraczamy komfort dobrego samopoczucia. Gdy dostatecznie często stosujemy taki bieg, łatwiej jest przyzwyczaić organizm do takiego wysiłku. To moje interwały, cotygodniowe i krótkie.               Dodałem dwa, krótkie starty w tym miesiącu.

  • W sercu Polski, pośród spokojnych krajobrazów Okonka, istniała kiedyś tętniąca życiem impreza, która gromadziła miłośników biegania z bliska i daleka – Półmaraton Okonek. Ten wyścig był czymś więcej niż tylko zawodami; było to święto wspólnoty, wytrwałości i wspólnej miłości do sportu. Niestety, echa dudniących kroków i wiwatujących tłumów ucichły, pozostawiając wspomnienia wyścigu, który kiedyś kwitł, ale nie pojawia się już w lokalnym kalendarzu.                          Odwołanie wydarzenia pozostawiło pustkę w sercach tych, którzy niegdyś co roku z zapałem sznurowali buty do biegania, gotowi podjąć wyzwanie. Przyczyny upadku Półmaratonu Okonek są tak różnorodne, jak historie biegaczy, którzy kiedyś pokonali jego trasę. Wyzwania finansowe, problemy logistyczne lub przeniesienie uwagi na inne wydarzenia – wszystko to odegrało rolę w niefortunnym zniknięciu wyścigu z lokalnej sceny sportowej.                                    Jednak dziedzictwo Półmaratonu Okonek żyje nadal w pamięci uczestników i w więziach nawiązanych podczas biegu. Koleżeństwo wśród biegaczy, wiwaty widzów i poczucie spełnienia na mecie zapadają w pamięć zbiorową społeczności. Choć bieg nie gości już na ulicach Okonka, jego duch pozostał w opowieściach i doświadczeniach tych, którzy niegdyś gromadzili się, aby celebrować radość z biegania.