Bonum Cursum

Savickis life journey

  • Była to nieplanowana przygoda, zrodzona w tej osobliwej przestrzeni między wyczerpaniem a radością po długiej nocnej zmianie. Moja zmiana dobiegła końca, gdy pierwsze promienie świtu zaczęły wychylać się zza horyzontu i zamiast udać się do domu na odpoczynek, poczułem nieoczekiwaną potrzebę zrobienia czegoś innego – czegoś spontanicznego. Postanowiłem wybrać się na wycieczkę rowerową do Trondheim, miasta znanego z bogatej historii i tętniącej życiem kultury. Mój cel: kultowa katedra Nidaros i bardzo potrzebna chłodna kawa.

    Decyzja wydawała się zarówno szalona, jak i ekscytująca. Właśnie skończyłem wyczerpującą, dwunastogodzinną zmianę, ale w pomyśle, by pedałować do rana, było w tym pewna swoboda, by wiatr prowadził moje myśli, a droga prowadziła mnie, gdzie tylko zechce. Trondheim leżało około 80 kilometrów stąd, odległość, która normalnie odstraszyłaby każdego, kto miałby choćby odrobinę rozsądku, ale w tamtym momencie odległość ta wydawała się bardziej zaproszeniem niż wyzwaniem

    Powietrze o poranku było rześkie, z rodzaju tych, które sprawiają, że z każdym oddechem czujesz się bardziej rozbudzony. Wskoczyłem na rower, a mój plecak w pośpiechu wypełnił się najpotrzebniejszymi rzeczami: butelką wody, przekąskami i aparatem, aby uchwycić to, co nieoczekiwane. Ulice były puste, nie licząc kilku rannych ptaszków i okazjonalnych ptaków. Świat wydawał się spokojniejszy, bardziej osobisty. Byłem tylko ja, droga i obietnica nowego doświadczenia.

    Po kilku godzinach w końcu zobaczyłem w oddali miasto Trondheim. Jego kolorowe drewniane domy ciągnęły się wzdłuż rzeki Nidelva, a widok majestatycznej katedry Nidaros, stojącej wysoko i dumnie w centrum miasta, napełnił mnie nową energią. Katedra, największa średniowieczna budowla w Skandynawii, zawsze fascynowała mnie swoją gotycką architekturą i historycznym znaczeniem. To była latarnia morska, która zbliżała mnie z każdym naciśnięciem pedału. Kolejne z bucket list odhaczone 🙂

    po rozkoszowaniu się widokiem i zwiedzaniu wnętrza katedry, z jej strzelistymi kolumnami i witrażami, które filtrowały światło słoneczne w kalejdoskop kolorów, poczułam nagłą ochotę na kawę. Wędrowałem wąskimi, brukowanymi uliczkami, aż znalazłem przytulną małą kawiarnię wciśniętą między dwa stare budynki. Aromat świeżo zmielonych ziaren kawy był nie do odparcia.

    Zamówiłem mrożoną kawę – chłodną, mocną i dokładnie taką, jakiej potrzebowałem. Popijając kawę, siedziałam przy oknie, obserwując świat. Kawiarnia była wypełniona mieszanką mieszkańców i turystów, z których każdy był zaangażowany w swoje własne historie, ale czułem z nimi wszystkimi dziwne pokrewieństwo. Być może było to wspólne poczucie zdumienia, które Trondheim wydaje się inspirować w każdym, kto go odwiedza. tylko teraz jeszcze ten powrót 🙂 Pomysłowość przydała się.

  • Nasz pobyt w Paryżu podczas Igrzysk Olimpijskich był niezapomnianym przeżyciem, wypełnionym chwilami, które pozostaną w pamięci na zawsze. Miasto tętniło radością i świętowaniem, a to był idealny czas, aby być tam z rodziną. Od momentu, gdy przyjechaliśmy, Paryż wydawał się miastem odmienionym – każdy zakątek był przepełniony energią i panowało poczucie jedności, które mogły przynieść tylko Igrzyska Olimpijskie.

    Dzień rozpoczęliśmy od porannych spacerów wzdłuż Sekwany, rozkoszując się widokami na Wieżę Eiffla, która wydawała się jeszcze bardziej majestatyczna w świątecznej atmosferze. Miasto tętniło życiem, a wydarzenia odbywały się na każdym kroku. Uczestniczyliśmy w kilku wydarzeniach olimpijskich, kibicując naszym ulubionym sportowcom, jednocześnie łącząc się z emocjami związanymi z igrzyskami.

    Kultowe muzea miasta, takie jak Luwr i Musée d’Orsay, dały nam szansę na połączenie kultury z przygodą, pozwalając nam zapoznać nasze dzieci z cudami sztuki i historii.

    Wieczory były równie magiczne. Delektowaliśmy się pyszną kuchnią francuską w uroczych bistrach, śmialiśmy się przy naleśnikach w Dzielnicy Łacińskiej i obserwowaliśmy, jak światła miasta tańczą w odbiciu rzeki. Każdy dzień kończył się tym samym uczuciem – wdzięcznością za czas, który mogliśmy spędzić razem, doświadczając tak pięknego miasta w tak wyjątkowym czasie, ale o tym więcej innym razem 🙂

    Nasz czas w Paryżu podczas Igrzysk Olimpijskich był czymś więcej niż tylko wakacjami; Było to święto rodziny, kultury i radości z bycia częścią czegoś większego niż my sami. To był naprawdę piękny czas, wypełniony miłością, śmiechem i niezapomnianymi wspomnieniami. Tenis, pływanie czy triathlon, to wszystko chcemy powtórzyć za cztery lata. LA nadchodzimy 🙂

  • Temat na obecny czas. Nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie mamy fale upałów. Płoną lasy Kalifornii, Etna budzi się do życia a w Hiszpani zaczyna brakować wody. Jak pozostać obecnym w tym czasie, kiedy sport schodzi na drugi plan? Wraz z nadejściem letnich szczytów i gwałtownym wzrostem temperatur wielu sportowców i entuzjastów fitnessu kontynuuje swoje rutyny, podejmując wyzwanie biegania i uprawiania innych sportów w czasie upałów. Chociaż ćwiczenia w upale mogą przynieść wyjątkowe korzyści, wiążą się również ze znacznym ryzykiem. Odpowiednie przygotowanie i świadomość są kluczem do bezpiecznego poruszania się w tych warunkach.

    Wybór odpowiedniego stroju ma kluczowe znaczenie dla komfortu i bezpieczeństwa podczas treningów w czasie upałów. Lekkie, oddychające tkaniny, takie jak materiały odprowadzające wilgoć, są idealne, ponieważ pomagają odprowadzać pot ze skóry, utrzymując ciało w chłodzie. Jasne ubrania odbijają światło słoneczne, zamiast je pochłaniać, zmniejszając absorpcję ciepła. Noszenie czapki lub daszka może zapewnić cień twarzy i chronić przed bezpośrednim działaniem promieni słonecznych, podczas gdy okulary przeciwsłoneczne chroniące przed promieniowaniem UV chronią oczy. Dodatkowo zastosowanie odporny na pot krem przeciwsłoneczny jest niezbędny, aby zapobiec poparzeniom słonecznym. Poniżej – to nie reklama a sprawdzone przeze mnie produkty, które mogę polecić, bo odzież to nie tylko dół i góra ale i ochrona karku, rąk oraz głowy i wielu innych newralgicznych miejsc.

    https://www.sunprecautions.com/product/31530

    https://www.sunprecautions.com/product/31800

    https://www.sunprecautions.com/product/48000

    https://www.sunprecautions.com/product/21300

    https://raidlight.com/en/pages/collection-desert-homme

    https://www.sunprecautions.com/product/55600

    https://www.sunprecautions.com/product/50100

    https://www.bergfreunde.eu/injinji-womens-trail-midweight-mini-crew-walking-socks/

    https://5palcow.pl/pl/skarpety-z-palcami/371-ultra-run-crew-ii.html

    https://www.lasportiva.com/en/mountain-sun-t-shirt-w-woman-green-g02728728

    (…) oraz wiele innych. Warto poświęcić temu odrobine więcej czasu i testować. Do bólu 🙂 Dodatkowo zamieszczam link do artykułu soranews na temat oddziaływania kolorów odzieży na przyciąganie promieni UV.

    Nawodnienie jest najważniejsze podczas ćwiczeń w czasie upałów. Picie wody przed, w trakcie i po treningu pomaga utrzymać równowagę płynów i zapobiega odwodnieniu. Napoje dla sportowców mogą być korzystne podczas długotrwałej aktywności, ponieważ uzupełniają elektrolity utracone wraz z potem. Zaleca się unikanie słodkich lub zawierających kofeinę napojów, ponieważ mogą one przyczyniać się do odwodnienia.

    Spożywanie lekkich, lekkostrawnych posiłków przed ćwiczeniami może zapobiec dyskomfortowi i dostarczyć niezbędnej energii. Pokarmy bogate w wodę, takie jak owoce i warzywa, mogą pomóc w utrzymaniu poziomu nawodnienia. Posiłki po – treningowe powinny skupiać się na uzupełnianiu utraconych składników odżywczych równowagą białek, węglowodanów i zdrowych tłuszczów. Ja osobiście praktycznie nie jem, ale przyjmuje kalorie pod postacią płynów, ewentualnie półpłynnej. Kilka moich propozycji.

    Arbuz plus Cola – najlepszy mix

    https://www.sklepisostar.pl/pl/p/Koncentrat-Isostar-pomarancza-400g/2

    https://natural-born-runners.pl/product-pol-5753-Zestaw-testowy-zeli-Gu-Energy-Gel-Test-Package-7×32-g.html

    Podsumowując, bieganie i uprawianie sportu podczas upalnej letniej pogody wymaga starannego przygotowania i uważnych ćwiczeń. Ubierając się odpowiednio, utrzymując nawodnienie i będąc świadomym zalet i zagrożeń, sportowcy mogą bezpiecznie korzystać z zalet letnich treningów, jednocześnie minimalizując niebezpieczeństwa związane z wysokimi temperaturami. Nie był bym sobą gdybym nie wspomniał o badaniach naukowych. Te zamieszczam poniżej.

    PS: Był taki bieg, chyba Toruń Maraton, kiedy biegło się z Torunia do Bydgoszczy lub odwrotnie. Stare dobre czasy. Smażyło wtedy ostro. Było chyba trzydzieści pięć stopni C. Chciałbym wiedzieć chociaż cząstkę tego co teraz o bieganiu w upale. 🙂

    https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25103131/

    https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33361496/

    https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33707983/

  • Ultramaratony stanowią szczyt ludzkiej wytrzymałości, testując granice siły fizycznej i psychicznej. Wyścigi te są symfonią wyzwań, wytrwałości i surowego piękna natury, często na zapierającym dech w piersiach tle górzystych terenów. Jedna z takich imprez w Polsce, słynąca z wyczerpującego przebiegu i budzących podziw krajobrazów, została niedawno niespodziewanie przerwana, zanim jeszcze się zaczęła, podkreślając nieprzewidywalną siłę natury. Ultramaraton miał się odbyć w surowych górach południowej Polski, regionu znanego ze stromych wzniesień, kamienistych ścieżek i zielonych widoków. Zebrali się sportowcy z całego świata, a ich miesiące treningów zbiegły się w tym wyjątkowym momencie. Dla wielu było to coś więcej niż wyścig; Była to osobista pielgrzymka, podróż w głąb dzikiego serca górskiej duszy Polski. Jednak w miarę zbliżania się godziny startu pogoda zaczęła robić się złowieszcza. Prognozy przewidywały ciężkie warunki: ulewne deszcze, silne wiatry i znaczny spadek temperatury. Organizatorzy, zaprawieni w bojach weterani tego typu imprez, bacznie obserwowali sytuację. Bezpieczeństwo jest zawsze najważniejsze w ultramaratonach, gdzie połączenie ekstremalnego wysiłku fizycznego i niesprzyjającej pogody może szybko stać się niebezpieczne. Dla uczestników wiadomość ta była gorzką pigułką do przełknięcia. Miesiące przygotowań, oczekiwań i wyrzeczeń nagle okazały się daremne. Istniało jednak zbiorowe zrozumienie (w większości) przesłanek stojących za tą decyzją. Góry, piękne i spokojne przy spokojnej pogodzie, przekształciły się w potencjalnie śmiertelnego przeciwnika. Wyścig w swojej istocie polega na poszanowaniu potęgi natury i zrozumieniu własnych ograniczeń. Niestety, nie każdy potrafił to zrozumieć… W końcu historia tego ultramaratonu stała się świadectwem ducha tego sportu. Zilustrował nieprzewidywalny charakter środowisk górskich i znaczenie bezpieczeństwa nad ambicjami. Chociaż wyścig nie odbył się zgodnie z planem, pozostawił niezatarty ślad na wszystkich zaangażowanych, wzmacniając szacunek dla potęgi natury i zrozumienie, że czasami największym testem jest wiedza, kiedy się wycofać.

  • Tapering jest kluczowym elementem treningu przed każdą imprezą wytrzymałościową, w tym ultramaratonami. Odnosi się do okresu przed wyścigiem, kiedy sportowiec zmniejsza objętość i intensywność treningu, aby umożliwić organizmowi regenerację, uzupełnienie zapasów glikogenu i optymalizację wydajności w dniu wyścigu. W ultramaratonach, gdzie wymagania stawiane ciału są ekstremalne, zwężanie staje się jeszcze bardziej krytyczne. Brzmi prosto, czy oby na pewno? Trening ultramaratoński wiąże się z dużymi kilometrażami i często wyczerpującymi długimi biegami. Tapering pozwala na naprawę włókien mięśniowych po mikrouszkodzeniach powstałych podczas treningu. Następnie Uzupełnianie glikogenu. Zmniejszenie intensywności i objętości treningu pomaga uzupełnić zapasy glikogenu mięśniowego, niezbędnego do utrzymania energii podczas wyścigu. Kolejno okres zawężania treningu daje organizmowi szansę na wyleczenie się z drobnych urazów i uniknięcie urazów związanych z przeciążeniem, które mogłyby utrudniać wydajność. Istotna kwestia to tak zwany mental. Intensywny trening może prowadzić do zmęczenia psychicznego. Tapering zapewnia przerwę psychiczną, pomagając biegaczom przygotować się psychicznie i skupić się na strategiach wyścigowych. Budowanie pewności siebie poprzez tapering pozwala biegaczom zastanowić się nad swoim treningiem, zwiększając pewność co do ich gotowości do ultramaratonu. Tapering jest istotnym elementem przygotowań do ultramaratonu, znacząco wpływającym zarówno na sprawność fizyczną, jak i psychiczną. Pozwalając organizmowi na regenerację i regenerację, zwężanie przygotowuje grunt pod optymalną wydajność w dniu wyścigu. Biegacze powinni dokładnie zaplanować okres zwężania, biorąc pod uwagę takie czynniki, jak objętość treningu, odżywianie i praktyki regeneracyjne, aby upewnić się, że dotrą do linii startu w szczytowej formie. Wszystko poparte badania poniżej. Zapraszam do lektury.

    https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36696042/

    Kilka głównych zasad i jak to maksymalizować. Zazwyczaj w przypadku ultramaratonów zaleca się okres zwężania wynoszący 2-3 tygodnie, chociaż dokładny czas trwania może się różnić w zależności od obciążenia treningowego i doświadczenia danej osoby. Zmniejszaj tygodniowy przebieg o 20-30% każdego tygodnia poprzedzającego wyścig. Pomaga to utrzymać sprawność fizyczną przy jednoczesnym zmniejszeniu zmęczenia. Podczas gdy ogólna objętość maleje, utrzymuj niektóre treningi o wysokiej intensywności, ale ze zmniejszoną częstotliwością i czasem trwania. Pomaga to utrzymać ciało w dobrej kondycji. Co w kwestii odzywania? Zwiększ spożycie węglowodanów w ostatnich dniach przed wyścigiem, aby zmaksymalizować zapasy glikogenu. Zadbaj o odpowiednie nawodnienie przez cały okres zwężania, aby zoptymalizować funkcje fizjologiczne. Dodatkowo nadaj priorytet snu, aby poprawić regenerację fizyczną i samopoczucie psychiczne. Warto włączyć lekkie aktywności, takie jak spacery, joga lub rozciąganie, aby promować przepływ krwi i regenerację mięśni. Ot i tyle! Całkiem prosto napisane, ciężko wykonać. 🙂