Wracając po dłuższej przerwie tj. przepracowanej ciężko zimie, czas na wpisy dotyczące dwóch dużych wydarzeń: Biegu w lasku Marcelińskim Poznań oraz I Ultramaratonu Hrabstwa Kłodzkiego.
W mało zimowej scenerii odbył się kolejny cross z serii biegów w lasku Marcelińskim. Jednak przeszło 9km biegu duktami leśnymi aglomeracji Poznań dało w kość. Start typowo spontaniczny a zapisy do biegu nawet w dniu zawodów.
Hrabstwo Kłodzkie? Tyle razy przebywało się w Sudetach a nigdy nie obiła mi się o uszy taka nazwa. Jednak tym razem około stu śmiałków(jak później się okazało znacznie mniej) miało się przekonać na własnych nogach jak przebiegało jego terytorium.
Współorganizator biegu Krystian Ogły, min. Zwycięzca biegu K – B – L postarał się aby nie było za łatwo. Trasa biegu początkowo miała wynosić 67km. Jako że część trasy prowadziła przez Park Narodowy Gór Stołówych warto było zostawić sobie nieco więcej czasu na ten odcinek. W przededniu przewidziano również krótką odprawę bezpieczeństwa dla wszystkich uczestników. Ostatecznie na moim zegarku ukazała się liczba 75 oznaczająca przebyty dystans, prawdopodobnie zbłądziłem tylko raz ale mimo to trasa biegu głównego była dłuższa mimo tego.



Dodaj komentarz