Punktualnie o godzinie 9:00 w minioną niedzielę z Mostu Poniatowskiego wyruszył 34. Maraton Warszawski. Start był dość zaskakujący nawet dla przygotowanej na różne niespodzianki czołówki zawodników – w pewnym momencie przed linię wyszedł Pan w Kamizelce… i krzyknął START! Było wesoło – zwłaszcza gdy stojący w pierwszej linii i zaskoczony Michał Kaczmarek spytał, czy aby na pewno biegniemy 🙂
http://www.maratonypolskie.pl/mp_index.php?dzial=1&action=7&code=10517&bieganie
Tymczasem już w domu, warszawski debiut za mną było ciężko ale warto. Do zobaczenia za rok!


Dodaj komentarz