• Kaczawa, rz., lewy dopływ Odry; płynie z G. Kaczawskich przez Pogórze Kaczawskie, Wysoczyznę Chojnowską, Równinę Legnicką do Pradoliny Wrocławskiej, w woj. dolnośląskim. Uchodzi poniżej Prochowic; średni przepływ powyżej ujścia 8,4 m3/s; maks. rozpiętość wahań stanów wody w dolnym biegu 4,4 m; gł. dopływy: Nysa Szalona (pr.), Czarna Woda (l.); w górnym biegu w Kaczorowie i Świerzawie przeciwpowodziowe zbiorniki wodne; gł. miasta nad K.: Złotoryja, Legnica. W średniowieczu z piasków w dolinie K. wydobywano złoto.

    Teraz dowiedziałem się kilku istotnych rzeczy. Kaczawa to dopływ odry, pasmo nosi nazwę od rzeki i w końcu czym jest ta Nysa Szalona, która przecina drogę S3. 🙂 Szkoda, że nie wiedziałem o tym wcześniej. Zwłaszcza o tym złocie. Cos nas tam magnetycznie ciągnęło od dłuższego czasu. Po drodze jeszcze Góra Szybowcowa ponad Jelenią Górą. Żona zaczyna mi wypominać wyjazdy do grodu Krzywoustego. Chyba zbyt często i monotonnie. Mi się to nigdy nie znudzi. 🙂

    Zabraliśmy córkę w pierwsze spacer po górach. Co prawda dużo nie chodziła, bo nie potrafiła jeszcze wtedy, ale była dobra kompanka podróży. Po primo Skopiec i po secundo Baraniec. Zdobyte.

    Wedle tradycji udajemy się do sklepu w Komarnie na górce. Piwo i oranżada dla wszystkich!

  • Blisko, ale zawsze nie po drodze. Rozwiązanie było tylko jedno. Pojechać specjalnie. 🙂

    Muzeum Morskie w Stralsundzie, wcześniej także Muzeum Oceanografii i Rybołówstwa, Akwarium i Niemieckie Muzeum Morskie, w Stralsundzie to główny budynek Fundacji Niemieckiego Muzeum Morskiego.

    Budynek główny mieści się w sieni dawnego kościoła św. Katarzyny. Muzeum morskie na licznych wystawach oferowało informacje dotyczące rybołówstwa, ochrony środowiska i morza, badań morza i oceanów, flory i fauny regionu Morza Bałtyckiego, a także ponad 600 żywych zwierząt morskich w prawie 50 akwariach, w tym żółwie morskie i ryby z Morza Południowego . Od końca 2020 roku muzeum morskie jest zamknięte.

    W Muzeum Morskim akwaria zostały podzielone na cztery obszary: Akwarium Tropikalne, Akwarium Śródziemnomorskie, Rekiny i Żółwie. Z wyjątkiem czterech małych akwariów w strefie wejściowej, zbiorniki znajdowały się w sklepionej piwnicy.

    Na deser to co dzieci lubią chyba najbardziej. Wyczekiwane pingwiny. O tej porze roku jeszcze na zewnątrz. Pogoda dopisywała.

    Stamtąd widok na starówkę był niebywały. Postanowiliśmy pozostawic swój ślad na Altstadt. Stare miasto Stralsund, z około 520 pojedynczymi zabytkami, może pochwalić się różnorodnym, cennym dziedzictwem kultury budowlanej i rozwoju miejskiego. Jego szczególną cechą rozpoznawczą jest wyspa starego miasta, otoczona ze wszystkich stron wodą, której imponującą sylwetkę zwróconą w stronę morza charakteryzuje port i dominują trzy duże kościoły parafialne.

    Od 1962 roku Stare Miasto znajduje się na liście zabytków. Od 1991 roku jest to formalnie wyznaczony obszar przebudowy. Głównym celem renowacji jest wzmocnienie starego miasta jako centralnego miejsca zamieszkania, kultury i handlu, z atrakcyjnością wykraczającą poza granice miasta i regionu.

    PS: Fotogaleria.

  • Znowu jesteśmy w Berlinie. Zupełnie nieprzymuszenie. Parkujemy przy wyspie muzeów i ruszamy stałym, niedzielnym szlakiem. Brama Brandenburska, Havela, cmentarz żydowski i Bundestag.

    Przy Kanal des Friedens starszy facet męczy saksofon. Inny podaje się za Woodego Allena. Dziwny jest ten świat. Idziemy dalej w stronę Bramy Brandenburskiej. Z czasem robi się gęsto od turystów.

    Siadamy przy jedynej słusznej kawiarni z widokiem na plac. Nieopodal Instytutu Pileckiego. Jakimś cudem znaleźliśmy miejsce przy stoliku. Dzisiaj jest zlot oldtimerów.

    Zasiedzieliśmy się. Mamy w planie Potsdamer Platz. Ponoć jest tam mały festyn. Może cos zjemy? W międzyczasie miniemy cmentarz żydowski i szczątki muru, chyba je tam przenieśli.

    Dwukrotnie w prawie trzystuletniej historii placu przebiegały przez niego mury graniczne. Plac powstał jako rozstaje dróg przed nieistniejącą już Bramą Poczdamską. Dzisiaj trochę przypomina mi finansowy dystrykt Warszawy.

    Pora wracać do auta. W czasie spaceru niestety nic nie padło naszym łupem. idziemy zatem do sprawdzonego miejsca. Berliner. Po prostu. Kolejna udana niedziela za nami. Tak blisko a jednak czasami tak daleko. 🙂

  • Zagroda Edukacyjna Dziadkowizna na czas zbliżającej się jesieni, zamieniła się w Farmę Dyniową. Pojechaliśmy tam pewnej słonecznej niedzieli, wcześnie rano. Zaparkowaliśmy pod samym wejściem. Dojazd był utrudniony przez roboty drogowe, ale kto nie sprawdza ten nie wie 🙂

    Pięknie przystrojone podwórze obfitowało w dynie. Było tez mnóstwo zwierząt. Do tego można się posilić. Chyba najlepiej schodziły zapiekanki i zupa dyniowa. Kawa gratis.

    Najlepsza wczesno jesienna niedziele ever! Dzieci małe i duże wniebowzięte.

  • Jest sporo do zobaczenia w Wiedniu , jak i w jego okolicach. Rezerwując pobyt na ponad tydzień byliśmy świadomi, że nie będziemy się nudzić. Lista wydłużała się z każdym dniem. Są na niej miejsca oczywiste takie jak Pałac Schönbrunn ale tez i takie jak Kahlenberg – wyjątkowe dla nas – Polaków! Zacznimjmy patriotycznie.

    Wzgórze Kahlenberg

    wzgórze w Lesie Wiedeńskim o wysokości 484 m n.p.m. Z tego miejsca w 1683 roku Król Polski Jan III Sobieski dowodził zwycięską bitwą o Wiedeń z Turkami. O samej bitwie nie sposób się rozpisywać w kilku zdaniach. Ograniczmy się do informacji, iż była przełomowa dla całej Europy a miejsce to zwane jest dzisiaj polskim sanktuarium.

    Co zatem zobaczymy ze szczytu? Na wzgórzu mieści się kościół św. Józefa prowadzony przez polskich księży zmartwychwstańców a w nim izba pamięci upamiętniająca zwycięską bitwę. Na wzgórzu w Wiedniu znajdują się także: wieża telewizyjno-radiowa c, co nie odebraliśmy jako walor turystyczny. Są też sklepy z pamiątkami, w którym można usłyszeć Polski język. Restauracja z tarasem widokowym, z którego rozpościera się panorama na Wiedeń.

    Byliśmy na Kahlenberg w pochmurny dzień. Warto wcześniej sprawdzić pogodę. Może okazać się, że wycieczka będzie pozbawiona sensu. Nam udało się zobaczyć co nie co. 🙂

    Cos dla dzieci, Motylarnia, Palmiarnia i ZOO

    Jedna z największych palmiarni w Europie, mieszcząca się w ogrodzie francuskim przy Pałacu Schönbrunn. Została wzniesiona na życzenie cesarza Franciszka Józefa. W Palmiarni znajduje się roślinność z pierwotnych lasów trzech kontynentów. Cały zbudowany ze stali i szklony pawilon ma 113 m długości i 28 m wysokości. Jest w charakterystycznym zielonym kolorze.

    Zoo Schönbrunn to najstarszy ogród zoologiczny na świecie, który sześć razy z rzędu został uznany za najlepszy ogród zoologiczny w Europie. Wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO, z letnią rezydencją cesarską Pałacu Schönbrunn w centrum, zapewnia wyjątkowe połączenie kultury i natury, jednocześnie promując ochronę i różnorodność biologiczną. Szczególny urok ogrodu zoologicznego wynika z jego imperialnego uroku.

    Na powierzchni 17 hektarów zwiedzający mogą zobaczyć 700 różnych gatunków, z których część jest krytycznie zagrożona, z całego świata: m.in. gazele ze specjalnie wybudowanej galerii, orangutany skaczące z liny na linę, tygrysy syberyjskie bawiące się na platformach, koale przeżuwają sterty liście eukaliptusa, a słonie afrykańskie tarzają się w kąpielach błotnych. Tarzające się i kopiujące w piasku zabawne surykatki są ulubieńcami odwiedzających. My szukaliśmy pandy. 🙂

    Smeterlinghus czyli Motylarnia, co prawda nie znajduje się już w kompleksie Schönbrunn, ale bez problemu dojechać tam można transportem publicznym. To wybudowana w stylu secesyjnym palmiarnia z kilkuset motylami żyjącymi w warunkach imitujących las tropikalny. Jedno z ulubionych miejsc fotografów.

    (…) oraz wiele innych, które mogą zainteresować nie tylko dzieci. Co jeszcze w Schonbrunn? Grand Tour oraz Imperial Tour. Ten pierwszy to wspaniałe apartamenty z czasów Marii Teresy. Pokoje te, ze względu na wystrój w dużej mierze zdominowany przez elementy chinoiserie i wschodnioazjatyckie, należą do najbardziej luksusowych wnętrz w pałacu. Należą do nich Błękitny Salon Chiński i Sala Vieux Laque, która została przebudowana na salę pamięci po śmierci Franciszka I Stefana. Brak aprobaty na robienie zdjęć, no cóż…

    Najważniejszym punktem wycieczki jest tak zwany Pokój Milionów, którego nazwa pochodzi od cennych boazerii z palisandru. W Salonie Gobelin można podziwiać wykwintne gobeliny brukselskie. Zwiedzanie kończy się w Rich Room, w którym znajduje się jedyne ocalałe łóżko państwowe dworu wiedeńskiego.

    Imperial Tour obejmuje apartamenty Franciszka Józefa i Elżbiety oraz wychodzące na południe sale recepcyjne z widokiem na ogrody pałacowe. Prywatne apartamenty ostatniej pary cesarskiej zamieszkującej w Schönbrunn umożliwiają wgląd w ich życie, zwłaszcza słynnej cesarzowej Elżbiety, a jednocześnie dają możliwość podziwiania wnętrz z XVIII i XIX wieku. Podróż z wózkiem dziecięcym może stanowić wyzwania, lecz miły Pan z obsługi użyczył nam osobnego wejścia z windą.

    Schönbrunn Classic Pass

    Jest Schönbrunn Classic Pass to specjalny pakiet obejmujący: Wielką wycieczke po pałacu Schönbrunn z audioprzewodnikiem, wirtualną rzeczywistość Pałacu Schönbrunn, Zoo Schönnbrunn: wstęp do najstarszego zoo na świecie, Tajny Ogród: przespaceruj się pod zacienionymi alejkami pergoli Labirynt i Labirynt: zabawa, gry i relaks dla dzieci i dorosłych, Ogród Oranżeryjny: zrelaksuj się w historycznym ogrodzie Glorieta z tarasem widokowym: fantastyczna panorama Wiednia, Dom Doświadczenia Pustyni oraz Palmiarnia. Warto skorzystać. Cena jednostkowa nie zachęca ale naprawdę wychodzi taniej. Czas operacyjny dwa dni. Zorbiliśmy to w jeden a drugi wykorzystaliśmy na powtórkę.

    Wiedńskie cmentarze

    Cmentarz Centralny jest jednym z najbardziej magicznych miejsc w Wiedniu. Znajdziemy tu groby od Beethovena po Falco, fantastyczną secesyjną architekturę i mnóstwo bujnej zieleni, która sprawia, że cmentarz jest popularnym miejscem wypoczynku.

    Odkrywaliśmy ten cmentarz brama po bramie. Po drodze widzieliśmy mnóstwo zwierząt przechadzających się między grobami. Na końcu wypiliśmy kawę. Tak, na cmentarzu. Największa ilość turystów poszukiwała grobu Mozarta.

    (…)jesteśmy ekologami i chronimy skarby sztuki. Przekazujemy kulturę i jesteśmy międzykulturowi. Poznaj różnorodność cmentarza – będziesz zaskoczony, jak pozytywna może być wizyta – piszą o sobie władze cmentarza. Trudno im się dziwić.

    PS: Nie zdziwcie się jak ujrzycie tutaj biegaczy.

    Haus des Meeres czyli Dom morza

    Co powiesz na spacer po Atlantyku? Wyprawa do najbardziej jadowitych i największych jaszczurek świata? A może przygoda w dżungli w środku Wiednia? Wszystko to i wiele więcej czeka na Ciebie w Domu Morza! Dom, który pierwotnie był wieżą przeciwlotniczą z II wojny światowej, przekształcił się w ciągu prawie 7 dekad w naukowo prowadzone zoo z ponad 10 000 zwierząt. W naszym domu na 11 piętrach można podziwiać różnorodne gatunki zwierząt: rekiny, płaszczki, żółwie wodne i lądowe, wszelkiego rodzaju jaszczurki, węże, ryby słodkowodne i słonowodne, ptaki, latające lisy, różne małpy, owady.

    Oprócz wrażeń związanych z zoo możesz także spodziewać się fantastycznych widoków z naszego tarasu na dachu i kulinarnych przysmaków w naszej restauracji na dachu 360° OCEAN SKY. Dom jest miejscem wszelkiego rodzaju imprez, a nawet oferuje własny program kulturalny. Odwiedź Dom Morski – jest tam wiele do odkrycia!

    Jest tutaj winda, ale czas oczekiwania długi. Warto pomyśleć o nosidle lub o składanym, lekkim wózku.

    Sakralne must see Wiednia

    Katedra św. Szczepana na wiedeńskim Stephansplatz (dzielnica Śródmieście) jest kościołem katedralnym (siedzibą kapituły katedralnej), katedrą (siedzibą biskupią) kościółem metropolitalny arcybiskupa wiedeńskiego.

    To katedra rzymskokatolicka, którą Wiedeńczycy nazywają w skrócie Steffl, uważana jest za wizytówkę Wiednia i czasami nazywana jest austriackim sanktuarium narodowym. Jej nazwa pochodzi od świętego Szczepana, uważanego za pierwszego chrześcijańskiego męczennika. Drugim rokiem patronackim jest Dzień Wszystkich Świętych.

    Zwiedzamy samą katedrę. Nie wchodzimy do katakumb oraz na wieżę katedry. Jest zbyt duży tłum.

    Votivkirche (polski: Kościół Wotywny) to kościół w stylu neogotyckim położony przy Ringstraße w Wiedniu, Austria. Po próbie zabójstwa cesarza Franciszka Józefa w 1853 r. brat cesarza, arcyksiążę Ferdynand Maksymilian, zainaugurował kampanię mającą na celu utworzenie kościoła, w którym dziękowano Bogu za uratowanie życia cesarza. Fundusze na budowę pozyskiwano z całego Cesarstwa. Warto tutaj zajrzeć i zobaczyć chociażby sam gmach z zewnątrz.

    Muzea Wiednia

    Nie rozwodząc się nadzwyczaj tym, które muzeum warto a do którego absolutnie nie. Nie zwiedzaliśmy muzeów od wewnątrz. podziwialiśmy gmachy i place w okolicy. Z wiadomych przyczyn. Podróżowanie z dzieckiem wymaga poświęceń. 🙂

    Co zatem warto zobaczyć? Belvedere – zamek i muzeum, dziedziniec, Muzeum Historii Sztuki, Albertina, Muzeum Leopoldów, Muzeum Sztuki Naturalnej i wiele innych. Każda, pierwsza niedziela miesiąca to nieodpłatne wejścia do większości muzeów.

    Innere Stadt, centrum

    Śródmieście to pierwsza dzielnica i jednocześnie część historycznego centrum stolicy Austrii, Wiednia. Zatrudniająca około 110 000 pracowników 1- sza dzielnica zatrudnia najwięcej pracowników ze wszystkich dzielnic Wiednia, co wynika z obecności licznych władz administracyjnych, turystyki i wielu siedzib firm ze względu na centralne położenie. Śródmieście jest częścią historycznego centrum Wiednia, wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

    Ahoj przygodo i kilka dni gubienia się przed nami. Najlepsza część zwiedzania.

    Jak tu się nie zakochać w takim imperializmie. Za rok najpewniej wracamy. Niech tylko wyjdzie słońce.