Bonum Cursum

Savickis life journey

Dziś mija pięć lat, odkąd powiedziałem „tak”. Pięć lat, które przewróciły moje życie do góry nogami w najlepszy sposób. Każdego dnia dziękuję za śmiechy, które bolą brzuch, za drobne gesty, które znaczą więcej niż słowa i za to, że mogę być tutaj, w tym szalonym, pięknym chaosie, z kimś, kto sprawia, że wszystko staje się pełniejsze.

Moje życie jest pełne przygód, czasem wybuchowych, czasem totalnie nieprzewidywalnych, ale zawsze prawdziwych. Każda chwila razem to skarb, który chcę przeżywać na sto procent, z sercem bijącym szybciej i uśmiechem od ucha do ucha.

Dziękuję za te pięć lat miłości, za każdy śmiech, każde wyzwanie i każdy moment, który sprawił, że nasze życie jest takie, jakie jest, piękne, szalone i nasze.

A nasze małe stópki? Już dawno przejęły kontrolę nad domem. Skaczą, krzyczą, wymyślają własne zasady i wiecie co? Uwielbiam to.

A w trybie spokoju, gdy dom się na chwilę uciszy, spędzamy to wszystko, słuchając Morrisseya, bo czasem nawet w chaosie potrzebny jest soundtrack do refleksji.

Posted in

Dodaj komentarz