Ciszej, ale prawdziwie. Refleksja po obchodach Żołnierzy Wyklętych

Dziś byłem na obchodach Żołnierzy Wyklętych oraz na zawodach sportowych zorganizowanych z tej okazji. Zauważyłem, że ludzi było niewiele. Trochę mnie to zaskoczyło i skłoniło do refleksji.

Zastanawiam się, czy to znak naszych czasów, czy może po prostu zostają już tylko ci, dla których pamięć i wartości naprawdę mają znaczenie. Może właśnie tak powinno być, że przychodzą ci, którzy czują potrzebę bycia tam naprawdę.

Czasem liczby nie są najważniejsze. Liczy się obecność, pamięć i to, że ktoś nadal chce o tym pamiętać.

Posted in

Dodaj komentarz