Gdy kolejnego dnia stycznia wzeszło słońce, wokół zaśnieżonego jeziora nieopodal Szczecina zebrała się grupa entuzjastycznych osób, chcących rozpocząć rok startowy ekscytującą przygodą. Niedzielny bieg nabrał zupełnie nowego znaczenia, gdy w rześkim porannym powietrzu rozbrzmiewały echem braw garstki widzów. Jest zima, jest zimno.



Dodaj komentarz