Bolków jest dobry, bo: jest niedaleko, leży przy szybkiej drodze a co najważniejsze jest w górach. Są one zwane niskimi, ale to wszakże góry! Jesteśmy w Kaczawach średnio raz w roku. Z wyżej wymienionych przyczyn. Tym razem było sporo opadów deszczu a weekend zakończył się jedną dłuższa wędrówką. Był za to niedługi bieg.

Bieg z Zamkiem w Tle to wyścig, który odbywa się co roku w Bolkowie. Jak sama nazwa wskazuje, start i meta, usytuowane są pod samym zamkiem. Mimo niewielkich utrudnień z parkingiem udało się zająć miejsce na starcie o czasie.

W tle zacinał deszcz, więc nie miałem skrupułów żebym i ja ciął po błocie. Nie zważając na kałuże i trochę też innych biegaczy. Do tego celu założyłem stare buty z łyżwą. Tak wyglądała zabawa dużych dzieci w górach błotnych. Na metę wpadliśmy cali i zdrowi. Na ratunek przyszedł organizator z ciepłym daniem. Chyba jednak spora porcja jak na siedem kilometrów. 🙂

PS: Miałem sporo szczęścia podczas wyjazdu z miejsca imprezy. Dobiegłem niemalże równo z uczestnikiem, dzięki któremu opuściłem parking rodem z gry tetris. Lubię wspominać takie momenty.

Posted in

Dodaj komentarz